PETA wszczyna w Niemczech przełomowe postępowanie prawne
Motto PETA brzmi: zwierzęta nie są tu po to, aby na nich eksperymentować, je jeść, nosić ich skóry, dawać się przez nie zabawiać czy w jakikolwiek inny sposób je wykorzystywać. Organizacja przeciwstawia się gatunkowizmowi – poglądowi, który uznaje człowieka za istotę wyższą od wszystkich innych żywych stworzeń.
Niemcy PETA wszczyna przełomowe postępowanie prawne
Cel państwa Ochrona zwierząt nie może być dłużej ignorowany: jutro, we wtorek 19.11.2019, organizacja praw zwierząt PETA w imieniu świń wykorzystywanych przez przemysł spożywczy złoży skargę do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe i tym samym wszczyna postępowanie.
Jednocześnie zgromadzą się aktywiści w maskach zwierząt i kostiumach morphsuit, trzymając w górze transparenty z hasłami takimi jak «Prawa do skargi dla zwierząt!» i «Prawo do nietykalności!». Zarzut: przedłużenie terminu kastracji prosiąt płci męskiej bez znieczulenia oraz dopuszczone od 2020 roku znieczulanie zwierząt przez rolników wątpliwym gazem narkotycznym izofluranem są niezgodne z konstytucją. To, że poszkodowane prosięta same występują jako skarżący, jest nowością w historii Republiki Federalnej. PETA podkreśla, że prawo zwierząt do wniesienia skargi można już dziś wywieść z niemieckiego porządku prawnego. Celem złożenia skargi jest to, aby zostało to wyraźnie uznane przed sądem. Otworzyłoby to drogę do tego, by zwierzętami mogły w przyszłości zyskać dalej idące, podstawowe prawa.
«Niemiecka sytuacja prawna i sposób traktowania zwierząt w naszym społeczeństwie pozostają w rażącej sprzeczności: mimo ustawy o ochronie zwierząt i zapisanego w konstytucji celu państwa, jakim jest ochrona zwierząt, każdego dnia niezliczone zwierzęta są dręczone i maltretowane. Aby obowiązujące przepisy prawa wreszcie były egzekwowane również w praktyce, niezbędne jest, by zwierzęta były traktowane jako podmioty prawa i miały możliwość dochodzenia swoich praw przed sądem.»
Harald Ullmann, wiceprzewodniczący PETA Deutschland e.V.
Zwierzęta potrzebują praw podmiotowych
Jeżeli w Niemczech jakaś ustawa nie jest przestrzegana, pozew może wnieść wyłącznie ten, kto sam jest beneficjentem tej ustawy, i w razie potrzeby doprowadzić do wyegzekwowania swojego prawa przy użyciu przymusu państwowego. Zwierzęta są przeważnie traktowane tak, jakby nie były podmiotami prawa, a tym samym nie miały zdolności procesowej. Tylko z tego powodu możliwe jest, że obowiązujące przepisy chroniące zwierzęta są łamane niemal rutynowo. Na przykład samce prosiąt nadal są kastrowane bez znieczulenia, choć jest to sprzeczne z Ustawa o ochronie zwierząt oraz z celem państwa, jakim jest ochrona zwierząt, a ponadto istnieją nawet bardziej opłacalne alternatywy dla rolników.
Prawo skargi zbiorowej organizacji teoretycznie ma służyć lepszemu egzekwowaniu przepisów o ochronie zwierząt, nie jest jednak w stanie zniwelować istniejących braków. Istnieje ono dotychczas tylko w siedmiu krajach związkowych, a możliwości wnoszenia skarg obejmują zdecydowanie nie wszystkie obszary wykorzystywania zwierząt. Co więcej, już się okazało, że sądy częściowo traktują skargi zbiorowe jako „skargi drugiej kategorii" i wręcz przewlekają postępowania. Aby zapewnić zwierzętom skuteczną ochronę prawną, konieczna jest zmiana paradygmatu: sądy muszą uznać, że zwierzęta już na gruncie obowiązującego prawa są podmiotami prawa zdolnymi do posiadania praw podstawowych.
Skarga
Wniesiona skarga konstytucyjna została opracowana przez PETA oraz adwokatkę dr Cornelię Ziehm. Za pomocą tego środka prawnego zaskarżono ustawę, która przedłużyła o kolejne dwa lata kastrację prosiąt bez znieczulenia, ponieważ w ten sposób naruszono cel państwa, jakim jest ochrona zwierząt. Oprócz opinii prawnika, prof. dr. Jensa Bültego z Uniwersytetu w Mannheim, wydanej jako biegły w postępowaniu legislacyjnym, ten brak zgodności z konstytucją potwierdza dodatkowo ekspertyza prawna zainicjowana przez PETA oraz prof. dr Anne Peters LL.M. (Harvard), prawniczkę i dyrektorkę Instytutu Maxa Plancka ds. zagranicznego prawa publicznego i prawa międzynarodowego.
Szczególna cecha tej skargi: samce prosiąt występują same jako podmioty prawa i tym samym są skarżącymi zarówno pod względem formalnym, jak i merytorycznym. PETA oraz adwokatka dr Ziehm pełnią jedynie funkcję pełnomocników procesowych prosiąt w tym postępowaniu. To, że świnie mają prawo występować samodzielnie jako skarżący, wynika z obowiązującego porządku prawnego: zdolność do posiadania własnych praw (podstawowych) i dochodzenia ich przed sądem zależy od tego, czy porządek prawny uznaje daną istotę za zdolną do posiadania interesów i wewnętrznie godną ochrony — a te przesłanki w przypadku prosiąt są spełnione. Wynika to z łącznej analizy i wykładni licznych przepisów niemieckiego i europejskiego porządku prawnego, w szczególności z ustawy o ochronie zwierząt oraz z celu państwa, jakim jest ochrona zwierząt, zapisanego w art. 20a Ustawy Zasadniczej, a także z towarzyszących mu materiałów legislacyjnych.
Kolejnym skarżącym jest drugi przewodniczący PETA, Harald Ullmann. Podnosi on naruszenie gwarancji godności człowieka (art. 1 ust. 1 Ustawy Zasadniczej) poprzez oczywiste i ciągłe naruszanie zasady etycznie uzasadnionej ochrony zwierząt, leżącej u podstaw niemieckiego prawa. Zgodnie z nią zwierzęta mają być chronione przed niepotrzebnym bólem ze względu na nie same. Argumentacja zakłada, że godność człowieka zostaje naruszona, gdy ochrona, zakorzeniona w systemie wartości człowieka, nie jest realizowana, lecz systematycznie i w sposób istotny z punktu widzenia prawa karnego lekceważona; uniemożliwia to człowiekowi zachowanie szacunku do samego siebie jako podmiotu moralnego.
Wyroki sądowe: prawa dla zwierząt i przyrody
Myśl o przyznaniu zwierzętom praw nie jest bynajmniej nowa. 28.01.2015 urodzona w 1986 roku w zoo w Rostocku samica orangutana Sandra została uniewinniona przez sąd okręgowy w ramach skargi dotyczącej kontroli zasadności aresztu i uwolniona z ponad 20-letniej niewoli w zoo w Buenos Aires. 03.11.2016 nastąpiło uniewinnienie samicy szympansa Cecilii z ponad 30-letniego uwięzienia w zoo w Mendozie przez sędzię Maríę Alejandrę Mauricio w postępowaniu sądowym. Również w USA odbyło się już kilka rozpraw w postępowaniach, w których zwierzęta wnosiły skargi o zbadanie zasadności ich uwięzienia w laboratoriach i zoo: pierwsza dotyczyła szympansów Herculesa i Leo, zamkniętych w nowojorskim laboratorium doświadczalnym na zwierzętach, i odbyła się 27.05.2015 przed najwyższym sądem stanu Nowy Jork, kolejne dotyczyły słonicy Happy, przetrzymywanej w nowojorskim zoo na Bronksie, w latach 2018 i 2019.
Także kilka indyjskich sądów, w tym najwyższy sąd Indii, uznało już prawa podstawowe zwierząt, na przykład godność wszystkich zwierząt królestwa zwierząt, prawo byków do tego, by nie były wykorzystywane jako obiekty rozrywki w wyścigach, czy prawo ptaków do swobodnego latania po niebie zamiast bycia zamykanymi w klatkach i sprzedawanymi.
Nawet naturze przyznano już w wielu miejscach na świecie prawa osobowe: ludzie mogą w jej zastępstwie, jako strona postępowania, wnosić pozwy przeciwko zanieczyszczaniu rzek i jezior, między innymi mieszkańcy Toledo (Ohio) w obronie jeziora Erie, wszyscy ludzie w Ekwadorze w obronie „Pachamamy" (Matki Natury), ludność rdzenna w Nowej Zelandii w obronie rzeki Whanganui położonej na Wyspie Północnej, ludzie w Indiach w obronie Gangesu i Jamuny, a w Kolumbii w obronie rzeki Atrato.
Kastracja prosiąt bez znieczulenia
Każdego roku w całych Niemczech kastruje się około 20 milionów samców prosiąt w pierwszych dniach ich życia. Ma to zapobiec tzw. zapachowi knura, który u niewielkiego odsetka mięsa samców świń pojawia się podczas smażenia i może przeszkadzać konsumentom. Podczas kastracji prosiętom przecina się zazwyczaj bez znieczulenia skórę nad woreczkiem mosznowym. Następnie wyciska się jądra, a powrózki nasienne przecina się lub po prostu odrywa. Koniec tej praktyki sprzecznej z zasadami ochrony zwierząt został postanowiony już w 2013 roku, z okresem przejściowym do końca 2018 roku; mimo to kastracja bez znieczulenia nadal jest standardowo stosowana. 29 listopada 2018 roku Bundestag z inicjatywy rządu federalnego zdecydował o przedłużeniu okresu przejściowego o kolejne dwa lata.
Od 2020 roku ma być dozwolona tzw. «czwarta droga», w której hodowcy sami mogą znieczulać prosięta gazem usypiającym izofluranem, oszczędzając w ten sposób koszty zabiegu weterynaryjnego. Warunkiem jest jedynie udział w zaledwie dwunastogodzinnym szkoleniu. W jego trakcie nie można przekazać wiedzy weterynaryjnej niezbędnej do takiego zabiegu, dlatego w chlewniach codziennością będą poważne akty okrucieństwa wobec zwierząt, na przykład gdy poda się zbyt małą ilość środka znieczulającego. Skuteczność izofluranu jest zresztą sporna.
Więcej na temat łowiectwa rekreacyjnego: W dossier Kłusownictwo i przestępczość łowiecka w Szwajcarii dokumentujemy przypadki, kwestie prawne i powtarzające się schematy. Co na ten temat mówią badania, pokazuje Łowiectwo w faktach: stan badań.
Stanowisko IG Wild beim Wild: IG Wild beim Wild odrzuca łowiectwo rekreacyjne. Naszym wzorem jest kanton Genewa, który od 1974 roku obywa się bez łowiectwa rekreacyjnego: bez sezonów polowań, bez psów myśliwskich, bez polowań nagonkowych, bez ambon myśliwskich, bez okrucieństwa wobec zwierząt i przestępczości, które gdzie indziej towarzyszą sezonowi polowań. To, co działa tam od ponad pięćdziesięciu lat, obala każdy stanowisko JagdSchweiz. Związek, który opiera swoją politykę na twierdzeniach obalanych we własnych dokumentach, nie jest organizacją branżową, lecz fabryką dezinformacji.
Dzikie zwierzęta potrzebują głosu
Raz w tygodniu: analizy, petycje i tło dotyczące łowiectwa rekreacyjnego. Bezpłatnie i z możliwością rezygnacji w każdej chwili.
Wesprzyj naszą pracę
Dzięki Twojej darowiźnie pomagasz chronić zwierzęta i sprawić, by ich głos został usłyszany.
Przekaż darowiznę teraz →