20.09.2026, 18:12

Szukaj

Edukacja

Kot domowy i żbik: hybrydyzacja jako zagrożenie

Europejski żbik wchodzi w kontakt ze swoim ukształtowanym przez człowieka krewniakiem najwyraźniej tylko w sytuacjach awaryjnych.

Redakcja Wild beim Wild — 9 listopada 2023

Tropem międzygatunkowych krzyżówek: chociaż kot domowy i żbik mogą razem płodzić potomstwo, w ciągu około 2000 lat ich współistnienia w Europie niemal nie dochodziło do hybrydyzacji.

Pokazuje to analiza materiału paleogenetycznego pochodzącego ze znalezisk obu gatunków. Rzadkie kojarzenia wynikają najprawdopodobniej przede wszystkim z różnic w zachowaniu. Jak jednak pokazuje przykład Szkocji, przy krytycznie małych populacjach żbika ostatecznie dochodzi jednak do problematycznych krzyżówek – donoszą naukowcy.

Choć są do siebie podobne, to jednak wyraźnie odrębne gatunki: europejski żbik (Felis silvestris) przemierzał nasze lasy na długo zanim człowiek osiedlił swojego "kotka domowego" w jego siedlisku. Kot domowy (Felis catus) wywodzi się przede wszystkim od kota nubijskiego (Felis lybica), rozpowszechnionego w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. Około 2000 lat temu człowiek zaczął sprowadzać to zwierzę domowe aż w najdalsze zakątki Europy. Od tego czasu dzieli więc swój zasięg występowania z rodzimym europejskim żbikiem. Ponieważ oba gatunki mogą razem płodzić płodne potomstwo, nasuwa się przypuszczenie, że do hybrydyzacji mogło dochodzić już od wczesnych czasów. Nie było jednak jasne, w jakim zakresie takie "zdrady" miały miejsce w trakcie wielowiekowego współistnienia.

Tropem kocich "skoków w bok"

Tym pytaniem zajął się teraz międzynarodowy zespół badawczy, wykorzystując metody paleogenomiki. Naukowcy pozyskali w tym celu materiał genetyczny kotów dzikich i domowych: pochodził on od 48 współczesnych osobników oraz 258 kotów domowych i dzikich, które żyły nawet do 8500 lat temu. Chodziło o szczątki ze stanowisk archeologicznych w różnych częściach Europy, które udało się datować za pomocą datowania radiowęglowego. Uzyskany materiał genetyczny został następnie zsekwencjonowany, przeanalizowany i porównany. Na podstawie określonych śladów genetycznych udało się ustalić, w jakim stopniu w ciągu ostatnich 2000 lat dochodziło do przepływu genów między obydwoma gatunkami kotów.

Jak donosi zespół, wyniki badań pokazują, że koty domowe i dzikie w trakcie swojej wspólnej egzystencji krzyżowały się zaskakująco rzadko. Znajduje to odzwierciedlenie w stosunkowo niewielkim udziale genów Felis silvestris u dzisiejszych kotów domowych: pochodzenie większości współczesnych kotów domowych można przypisać kotom dzikim w mniej niż dziesięciu procentach. Z kolei u kotów dzikich z ostatnich 2000 lat naukowcy nie znaleźli w materiale genetycznym śladów hybrydyzacji lub były one bardzo nieznaczne. Wyniki te potwierdzają zatem, z perspektywy czasu, współczesne przesłanki wskazujące na to, że oba gatunki przynajmniej zazwyczaj unikają wzajemnego kojarzenia się.

„Nasze badania pokazują, że biologia kota domowego różni się od biologii kota dzikiego na tyle, że raczej nie dochodzi między nimi do krzyżowania się", mówi główny autor badania Laurent Frantz z Uniwersytetu Ludwika i Maksymiliana w Monachium. „Wynika to prawdopodobnie z faktu, że koty domowe i dzikie przystosowały się do bardzo różnych nisz ekologicznych i wykazują odmienne zachowania: jednym z aspektów jest to, że koty dzikie prowadzą bardziej samotniczy tryb życia, podczas gdy koty domowe mogą żyć w znacznie większym zagęszczeniu", dodaje Frantz.

Małe populacje sprzyjają hybrydyzacji

Zdaniem badaczy zarysowuje się jednak tendencja, że długotrwała izolacja rozrodcza jest obecnie znoszona w niektórych częściach zasięgu występowania kota dzikiego pod wpływem działalności człowieka. Gdy bowiem populacja gatunku staje się bardzo mała na skutek zakłóceń lub rozdrobnienia siedlisk, koty dzikie z braku partnerów wewnątrzgatunkowych wchodzą w relacje również z kotami domowymi.

Szczególnie widoczne jest to w przypadku populacji w Szkocji. Przede wszystkim od lat 60. XX wieku zanika tam separacja genetyczna, co naukowcy wykazali w odrębnym badaniu prowadzonym przez Uniwersytet w Bristolu. Tym samym żbik zagrożony jest tam coraz bardziej przekształceniem w zdziczałego kota domowego, co oznacza utratę tożsamości gatunkowej. „Ta hybrydyzacja jest skutkiem współczesnych zagrożeń. Utrata siedlisk i prześladowania doprowadziły żbika w Wielkiej Brytanii na skraj wyginięcia", mówi Jo Howard-McCombe, główna autorka badania dotyczącego szkockich żbików.

Nowe odkrycia mogą więc obecnie przyczynić się do lepszej ochrony tego gatunku w przyszłości, na przykład w zakresie programów ochrony i reintrodukcji, mówią naukowcy. Dla Niemiec aktualne wyniki wprawdzie wskazują, że populacje nie są jeszcze narażone na taką samą presję hybrydyzacyjną. Niemniej problem wymaga uwagi. Frantz podsumowuje: „Potrzebowalibyśmy więcej danych genomowych, aby w przyszłości móc monitorować sytuację i zapobiec temu, że zetkniemy się z tymi samymi problemami, co w Szkocji".

Badanie zespołu prowadzonego przez paleontologa Laurenta Frantza z Uniwersytetu Ludwika Maksymiliana (LMU) w Monachium oraz Gregera Larsona z Uniwersytetu Oksfordzkiego zostało teraz opublikowane w czasopiśmie naukowym "Current Biology".

Więcej na temat łowiectwa hobbystycznego: W naszych dossier na temat łowiectwo rekreacyjne gromadzimy sprawdzone fakty, analizy i raporty tła. Co na ten temat mówią badania, pokazuje Łowiectwo w faktach: stan badań.

Stanowisko IG Wild beim Wild: IG Wild beim Wild odrzuca łowiectwo rekreacyjne. Naszym wzorem jest kanton Genewa, który od 1974 roku obywa się bez łowiectwa rekreacyjnego: bez sezonów polowań, bez psów myśliwskich, bez polowań nagonkowych, bez ambon myśliwskich, bez okrucieństwa wobec zwierząt i przestępczości, które gdzie indziej towarzyszą sezonowi polowań. To, co działa tam od ponad pięćdziesięciu lat, obala każdy stanowisko JagdSchweiz. Związek, który opiera swoją politykę na twierdzeniach obalanych we własnych dokumentach, nie jest organizacją branżową, lecz fabryką dezinformacji.

Wszystkie wpisy są przygotowywane przez IG Wild beim Wild oraz zewnętrznych współautorków i współautorów. Badania, struktura i procesy redakcyjne mogą być przy tym wspierane przez narzędzia oparte na sztucznej inteligencji.

Wesprzyj naszą pracę

Dzięki Twojej darowiźnie pomagasz chronić zwierzęta i sprawić, by ich głos został usłyszany.

Przekaż darowiznę teraz →