18.09.2026, 09:53

Szukaj

Polowanie

Kula trafia konia: hobbyści myśliwi nie ponoszą odpowiedzialności

We wczesnych godzinach rannych 9 października w Rosellen: myśliwy rekreacyjny, który wyruszył na nocne polowanie na dziki, oddaje strzał i śmiertelnie trafia konia na sąsiednim wybiegu. Mężczyzna sam zgłasza się na policję.

Redakcja Wild beim Wild — 4 listopada 2025

To, co brzmi jak nieszczęśliwy wypadek, ujawnia jednak większy problem, ponieważ nie chodzi tu ponownie o zwykłe niedopatrzenie, lecz o systemowe kwestie bezpieczeństwa, kwalifikacji i etyki łowieckiej.

Fakt, że ponownie zamiast dzika zastrzelono konia, stawia poważne pytania:

  • Jak mogło dojść do "pomylenia" zwierzęcia? Według informacji o zdarzeniu myśliwy rekreacyjny przebywał nocą w lesie, a celem był dziki. Zamiast tego trafił konia na wybiegu.
  • Czy cel został jednoznacznie zidentyfikowany ("rozpoznanie"), jak wymaga tego prawo łowieckie? Literatura fachowa podkreśla, że gatunek zwierzęcia, jego płeć i cel muszą być określone z pewnością.
  • Jakie środki bezpieczeństwa zostały zastosowane? Szczególnie w nocy: warunki widoczności, otoczenie, teren za celem – tutaj widoczne są znaczące braki.

Skala problemu jest duża: żywy koń, zwierzę użytkowe, wierzchowiec rodzinny lub rekreacyjny, został zabity. Szkoda psychiczna i materialna jest znaczna, a branża łowiecka również ponosi za to odpowiedzialność.

Incydent ten pokazuje przykładowo: gdy praktyka łowiecka nie jest ściśle regulowana, kontrolowana lub poddawana refleksji, powstają zagrożenia – nie tylko dla dzikich zwierząt, ale także dla zwierząt użytkowych, ludzi i całej przyrody. Kilka słów kluczowych:

Po incydencie do działania wezwane jest właściwe biuro łowieckie powiatu. Zamach myśliwego na zwierzę użytkowe nie może ponownie zostać zbagatelizowany jako godny żałowania odosobniony przypadek. Jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte?

Wymagania stawiane są też związkom łowieckim: takie wypadki podkopują akceptację łowiectwa w społeczeństwie. Muszą one zintensyfikować szkolenia, jasniej komunikować standardy bezpieczeństwa i konsekwentnie karać nieprawidłowe zachowania.

Przypadek w Rosellen to znacznie więcej niż tylko doniesienie prasowe. To sygnał alarmowy: polowanie na dziki w nocy, w bezpośrednim sąsiedztwie zwierząt gospodarskich, wymaga najwyższych standardów bezpieczeństwa oraz kultury łowieckiej, która nie traktuje błędów jako szkód ubocznych.

Kiedy kula trafia konia, nie tylko cel był błędny, ale cała praktyka wymknęła się spod kontroli. Dla społeczeństwa, przyrody i zwierząt nie jest to drobne przewinienie, lecz porażka, porażka we wdrażaniu odpowiedzialności, szacunku i kontroli.

Łowiectwo nie może chować się za „potrzebą” czy „presją szkód łowieckich”. Musi ujawnić: Ile jest takich chybionych strzałów? Jakie wyciągnięto konsekwencje? I jak w przyszłości zostanie zapewnione, że zwierzęta gospodarskie, mieszkańcy i dzikie zwierzęta będą chronieni w równym stopniu?

Dla IG Wild beim Wild żądanie pozostaje jasne: żadnej cichej akceptacji wypadków łowieckich. Przejrzystość, konsekwencja, odpowiedzialność, to muszą być słowa klucze. Bo liczy się każda żywa istota.

IG zada zakazu łowiectwa rekreacyjnego.

Więcej na temat łowiectwa hobbystycznego: W dossier Rola i krytyka hobbystycznych myśliwych przyglądamy się wykształceniu, władzy i samoocenie myśliwych rekreacyjnych. Dowody naukowe są przedstawione w przeglądzie Badania dotyczące skutków łowiectwa rekreacyjnego.

Wszystkie wpisy są przygotowywane przez IG Wild beim Wild oraz zewnętrznych współautorków i współautorów. Badania, struktura i procesy redakcyjne mogą być przy tym wspierane przez narzędzia oparte na sztucznej inteligencji.

Wesprzyj naszą pracę

Dzięki Twojej darowiźnie pomagasz chronić zwierzęta i sprawić, by ich głos został usłyszany.

Przekaż darowiznę teraz