18.09.2026, 05:52

Szukaj

Polowanie

Sandrine Rousseau na celowniku lobby łowiectwa rekreacyjnego: 57’000 domaga się dymisji, 500’000 wstrzymania polowań

Petycja ze środowiska rybackiego i myśliwskiego domaga się dymisji deputowanej Zielonych. Petycja w sprawie okresu ochronnego na terenach dotkniętych pożarami we Francji zebrała niemal dziesięć razy więcej podpisów.

Redakcja Wild beim Wild — 18 września 2026

Francuska deputowana Zielonych Sandrine Rousseau nadal znajduje się pod presją po tym, jak wezwała do oporu wobec łowiectwa rekreacyjnego.

Petycja o dymisję, zainicjowana przez prezesa stowarzyszenia wędkarskiego, osiągnęła 17 września 56 867 zweryfikowanych podpisów. Rousseau zarzuca swoim przeciwnikom odwracanie uwagi od kluczowego pytania: co dzieje się z dzikimi zwierzętami, które przetrwały pożary lasów, suszę i upały, by krótko potem ponownie znaleźć się na celowniku myśliwych rekreacyjnych?

Spór wokół Sandrine Rousseau się zaostrza. Niemal cztery tygodnie po jej przemówieniu na UniREVcité w pobliżu Tours petycja o dymisję deputowanej wciąż zbiera podpisy.

Kto stoi za petycją o dymisję

Petycja «Pour la démission de Sandrine Rousseau de son mandat de députée» została opublikowana 27 sierpnia na platformie Change.org. Zainicjował ją Anthony Cuoq, prezes Association des pêcheurs de la Plaine de Valence. Liczba podpisów rosła szybko: po kilku dniach było ich około 11 500, 2 września ponad 28 000, a 6 września, według Le Monde, 47 000. W czwartek, 17 września, petycja liczyła 56 867 zweryfikowanych podpisów, z czego niemal 1000 przybyło samego tego dnia.

Sam tekst petycji przyznaje, że francuskie prawo nie przewiduje mechanizmu, dzięki któremu obywatele mogliby zakończyć mandat deputowanej za pomocą petycji. Jest to zatem środek nacisku politycznego. Regionalne związki łowieckie, na przykład ten z departamentu Ariège, otwarcie wzywały swoich członków do złożenia podpisu.

Co powiedziała Rousseau

Powodem są wypowiedzi z 23 sierpnia. Na UniREVcité, letnim uniwersytecie ruchu «Révolution écologique pour le vivant» Aymerica Carona, Rousseau mówiła o nadchodzącym otwarciu sezonu łowiectwa rekreacyjnego po lecie pełnym upałów, suszy i pożarów lasów. Wezwała do przeciwstawienia się temu otwarciu i licznego wyjścia do lasów, na obszary wiejskie i na szlaki: «C'est parce que nous serons là, debout, face à eux, physiquement, qu'enfin ils prendront conscience de la réalité de ce que nous sommes.» W tłumaczeniu: Ponieważ będziemy tam, wyprostowani, fizycznie stojąc przed nimi, wreszcie zrozumieją, kim jesteśmy.

Fédération nationale des chasseurs (FNC) ogłosiła następnie zawiadomienie o przestępstwie i zwróciła się do przewodniczącej Zgromadzenia Narodowego. Do akcji przyłączyło się kilka regionalnych związków myśliwskich, w szczególności w Ariège i Gard. Dwoje deputowanych, w tym Matthias Renault z Rassemblement National, powołując się na artykuł 40 kodeksu postępowania karnego, zaangażowało prokuraturę. Tło tej sprawy przedstawiliśmy w «Francja: zawiadomienie o przestępstwie za wezwanie przeciwko łowiectwo rekreacyjne».

Ostrość polityczna to jeszcze nie przestępstwo

Czy z tej przemowy można skonstruować karalne wezwanie, pozostaje otwarte. Aby skazać za publiczne podżeganie, francuskie prawo w zasadzie wymaga wystarczająco konkretnego wezwania do określonego przestępstwa. Wybór słów Rousseau jest ostry, ale można go też odczytać jako wezwanie do widocznej, pokojowej obecności na terenach łowieckich. Kto wchodzi do lasu i na pola, aby tam składać świadectwo, nie robi niczego innego niż osoby na przechadzce, zbieracze grzybów czy piesi turyści.

Lobby łowieckie traktuje to rozróżnienie nie jako kwestię prawną, lecz polityczną. Ten wzorzec jest znany z Francji: jak pokazaliśmy w «Myśliwi rekreacyjni jako ofiary? Krytyka polowań i dane z Francji», FNC z przyjemnością przedstawia się jako zagrożona mniejszość, podczas gdy każdego roku zabijane są miliony dzikich zwierząt. A jak prezes FNC Willy Schraen inscenizuje otwarcie sezonu, pokazuje «Willy Schraen i otwarcie sezonu: duma z zabijania».

Rousseau: «Nie chcą rozmawiać o dzikich zwierzętach»

Rousseau odrzuca żądanie dymisji. W rozmowie z Le Monde nazwała petycję «une façon de détourner le débat» – sposobem na odwrócenie uwagi od debaty – i dodała: «Ils ne veulent pas que l'on parle de l'état de la faune sauvage.» Nie chcą, żeby mówiono o stanie dzikiej fauny. W rozmowie z Actu.fr nazwała mobilizację przeciwko niej «totalitarisme rural» – wiejskim totalitaryzmem.

Jej krytyka dotyka realnego konfliktu. Łowiectwo rekreacyjne we Francji nadal traktowane jest jako zwykła forma spędzania wolnego czasu, mimo że zwierzęta pozaludzkie po pożarach z trudem znajdują schronienie, pożywienie czy wodę.

Niemal dziesięć razy więcej osób domaga się wstrzymania polowań

Podczas gdy petycja o dymisję zebrała niespełna 57 000 podpisów, druga petycja jest wielokrotnie większa. «Pas de fusils sur les cendres» została uruchomiona 14 lipca na Change.org przez Bruno Valentina, który prowadzi schronisko dla zwierząt w departamencie Cantal. Skierowana jest bezpośrednio do prezydenta Emmanuela Macrona i premiera Sébastiena Lecornu. 5 września liczyła ponad 485 000 podpisów, a 15 września przekroczyła próg 500 000 – dzień po rozpoczęciu sezonu łowieckiego w większości departamentów.

Petycja domaga się całkowitego zakazu łowiectwa rekreacyjnego we wszystkich kompleksach leśnych spalonych latem 2026 roku, stref ochronnych wokół terenów pożarowych, aby dzikie zwierzęta mogły się schronić na nienaruszonych obszarach bez obawy przed pościgiem, a także moratorium trwającego co najmniej trzy lata, by roślinność, łańcuchy pokarmowe i cykle rozrodcze mogły się odbudować. Tekst opisuje ocalałe dzikie zwierzęta jako «épuisés, affamés, privés de leurs abris et de leurs points d'eau» – wyczerpane, głodne, pozbawione schronienia i miejsc z wodą.

Rząd deleguje, statystyki upiększają rzeczywistość

Rząd odrzuca ogólnokrajowe moratorium. Mathieu Lefèvre, minister delegowany ds. transformacji ekologicznej, odesłał prefektów do artykułu R.424-3 kodeksu środowiskowego, który w przypadku katastrof pozwala na zawieszenie łowiectwa rekreacyjnego, pozostawiając decyzję w ich rękach. 3 września ogłosił, że latem 23 departamenty ograniczyły łowiectwo rekreacyjne.

Liczba ta brzmi jak działanie, ale jest ujęta bardzo szeroko. Zliczono każdy środek, który ograniczał łowiectwo rekreacyjne bezpośrednio lub poprzez zamknięcie obszarów leśnych. Wliczają się w to również zakazy wstępu z powodu ostrego zagrożenia pożarowego, które nie mają nic wspólnego z ochroną dzikich zwierząt. Organizacja ochrony zwierząt ASPAS już 17 sierpnia zwróciła się do prefektów 44 departamentów z prośbą o zawieszenie polowań.

Przykład departamentu Var: okres ochronny do następnego sezonu

Jak konkretnie wyglądają takie środki ochronne, pokazuje departament Var. Po pożarach Gros Bessillon i Les Arcs-Taradeau, które tylko w przypadku Gros Bessillon objęły około 6’300 hektarów, prefekt zarządził od 13 września roczny zakaz wstępu do spalonych obszarów leśnych w dziewięciu gminach. Polowanie pędzone na dziki pozostaje jednak dozwolone, co uzasadniono szkodami w rolnictwie.

Godne uwagi jest to, kto chciał tego zakazu: sam związek łowiecki departamentu złożył o niego wniosek. Deklarowanym celem jest ponowne zasiedlenie spalonych terenów przez drobną zwierzynę. Myśliwi rekreacyjni z dotkniętych obszarów są tymczasem kierowani do innych lasów. Chroni się tu nie pojedyncze nieludzkie zwierzę dla niego samego, lecz przyszłą populację, która później ma być ponownie udostępniona do odstrzału. Że można inaczej, pokazuje spojrzenie za granicę: w «Ogień, upał, strzelby: dlaczego Francja odmawia tego, co Portugalia dawno uregulowała» opisaliśmy wiążące zasady obowiązujące w Portugalii.

Właściwe pytanie

Petycja o dymisję Sandrine Rousseau mobilizuje, ale nie odpowiada na żadne z pytań, które postawiło lato 2026 roku. Dlaczego łowiectwo rekreacyjne na nieludzkie zwierzęta jest kontynuowane, choć zwierzęta te dopiero co przetrwały pożary, ekstremalny upał i utratę swoich siedlisk? Dlaczego dzikie zwierzę, które ucieka z płonącego lasu, może być ponownie ścigane w następnym, nietkniętym fragmencie lasu? I dlaczego polityczka, która zadaje te pytania, staje się celem ogólnokrajowej kampanii?

Kontrmobilizacja pokazuje przede wszystkim jedno: gdy tylko łowiectwo rekreacyjne przestaje być traktowane jako nietykalna tradycja, a zaczyna być postrzegane jako praktyka, którą można zmienić, jego zorganizowane środowisko reaguje maksymalnym oburzeniem. Ponad 500’000 podpisów pod petycją «Pas de fusils sur les cendres» pokazuje jednak, po której stronie stoi większość. Nie żąda ona dla dzikich zwierząt po pożarze i suszy niczego radykalnego, lecz jedynie chwili wytchnienia.

Więcej na temat łowiectwa hobbystycznego: W dossier kompleksowa krytyka polowań rekreacyjnych prowadzonych przez myśliwych hobbystów gromadzimy analizy faktów, opracowania i raporty tła.

Wszystkie wpisy są przygotowywane przez IG Wild beim Wild oraz zewnętrznych współautorków i współautorów. Badania, struktura i procesy redakcyjne mogą być przy tym wspierane przez narzędzia oparte na sztucznej inteligencji.

Wesprzyj naszą pracę

Dzięki Twojej darowiźnie pomagasz chronić zwierzęta i sprawić, by ich głos został usłyszany.

Przekaż darowiznę teraz