16 czerwca 2026, 09:25

Szukaj

Przestępczość & łowiectwo

Przemoc myśliwych-hobbystów wobec obrońców zwierząt

8 marca 2026 roku przed Umwelt Arena w Spreitenbach myśliwy-hobbysta zaatakował aktywistę HUNT Watch, Oliviera Bieliego, chwytając go za szyję. Doszło do dotkliwych obelg pod adresem pokojowo demonstrujących. Policja kantonalna Aargau prowadzi dochodzenie i poszukuje sprawców. To, co brzmi jak odosobniony przypadek, wcale nim nie jest. To najnowsze ogniwo długiego, udokumentowanego łańcucha.

Redakcja Wild beim Wild — 10 marca 2026

Szwajcarskie targi łowieckie w Umwelt Arena w Spreitenbach były kontrowersyjne od samego początku. IG Wild beim Wild protestowała przeciwko temu wydarzeniu petycją oraz 850 mailami protestacyjnymi skierowanymi do gminy Spreitenbach i Umwelt Arena.

Podczas targów aktywistki i aktywiści demonstrowali pokojowo przed wejściem. Myśliwy-hobbysta chwycił Oliviera Bieliego za szyję i zabrał mu telefon komórkowy. Nieznany sprawca miał następnie ponownie zagrozić Bieliemu: «Spytał mnie, czy nie chciałbym dostać w twarz», pisze 20min.ch.

«Stracić Bieliego za pomocą tłumika»

Groźby nie ograniczyły się do przestrzeni publicznej. Na branżowych forach łowieckich i w internetowych grupach myśliwych-hobbystów Olivier Bieli był w tygodniach poprzedzających zajście w Spreitenbach jednoznacznie zastraszany śmiercią. Hunt Watch dokumentuje na swoim oficjalnym kanale:

Z kilku wiarygodnych źródeł, zarówno wewnątrz, jak i poza środowiskiem łowieckim z Baselland, w ostatnich tygodniach zgłaszano nam różne wypowiedzi zawierające wyraźne fantazje o przemocy wobec założyciela Hunt Watch, Oliviera Bieliego, aż po nawoływania do jego zamordowania przy użyciu zamontowanego tłumika. Już w przeszłości w środowisku łowieckim bez ogródek grożono pobiciem Bieliego do stanu wymagającego hospitalizacji.

To nie jest wyrażenie opinii. To groźba pozbawienia życia w rozumieniu art. 180 szwajcarskiego kodeksu karnego, zagrożona karą pozbawienia wolności do trzech lat lub karą grzywny, nawet jeśli została wyrażona w internecie i w formatach grupowych.

Fakt, że ten sam aktywista zaledwie kilka tygodni po tych groźbach został zaatakowany fizycznie podczas publicznej demonstracji, nie jest przypadkiem.

Hunt Watch sam wyraźnie odcina się od wszelkiej przemocy odwetowej i wzywa środowisko myśliwskie do «powstrzymania się od aktów przemocy wobec działaczek i działaczy na rzecz praw zwierząt w jakiejkolwiek wyobrażalnej formie, a także do natychmiastowego zaprzestania ekscesów przemocy wobec zwierząt». Odpowiedź ze strony zorganizowanego środowiska hobby hunters: milczenie.

Aktywistka rzucona na ziemię

17 grudnia 2025 roku aktywistka HUNT Watch legalnie obserwowała z publicznej leśnej drogi polowanie z naganką w Füllinsdorf i Arisdorf (BL). Naganiacz ubliżał jej, groził jej i z użyciem siły rzucił ją na ziemię. Niósł przy tym przedmiot przypominający kij z metalowymi grabiami oraz prawdopodobnie broń kłującą przy pasie.

Sprawcą był prawdopodobnie strażnik łowiecki spoza kantonu, który poza swoim kantonem nie posiada żadnych uprawnień urzędowych i w świetle prawa jest traktowany jako osoba prywatna. Nie miał prawa ani wyprosić aktywistki, ani jej dotknąć. Aktywistka złożyła zawiadomienie o przestępstwie, a następnie musiała uzyskać sądowy zakaz kontaktu i zbliżania się wobec tego mężczyzny, ponieważ zastraszanie trwało dalej prywatnie.

Nie wszystkie napaści mają bezpośredni charakter fizyczny. Obrończynie i obrońcy zwierząt, którzy obserwowali i dokumentowali hobby hunters z kantonu Bazylea-Okręg podczas hobby hunting, wrócili do swojego pojazdu i stwierdzili: Opony zostały przebite. Uszkodzenie mienia jako narzędzie zastraszania — anonimowe, tchórzliwe, ale o jednoznacznym przesłaniu.

Incydent dodaje do tego wzorca kolejny wymiar: gdy konfrontacja fizyczna wydaje się zbyt ryzykowna, celem stają się mienie i bezpieczeństwo obserwujących. Cel pozostaje ten sam: odstraszenie, milczenie, wycofanie się.

Chwyt za gardło i utrata przytomności

Obrończyni zwierząt chciała w Trimmis GR obserwować, jak w rzeźni ćwiartowany jest upolowany jeleń. Obecny tam hobby hunter opluł ją, wyrwał jej telefon komórkowy i chwytem za gardło przygniótł ją do ziemi ze słowami: «Ty stara, sfrustrowana krowo!» Obrończyni zwierząt straciła przytomność i została przewieziona na izbę przyjęć z udokumentowanymi obrażeniami ramienia, łokcia, barku i karku. Złożyła zawiadomienie o przestępstwie do prokuratury w Gryzonii. Prokuratura nałożyła na obrończynię zwierząt nakaz milczenia.

Kto dręczy zwierzęta, jest bezduszny i brak mu dobrego ducha Bożego. Choćby najszlachetniej spoglądał, nigdy nie należy mu ufać. — Johann Wolfgang von Goethe (niemiecki poeta)

Strzał za uciekającym

Pewien wędrowiec udokumentował w Tersnaus dwóch hobbystycznych myśliwych, którzy najpierw zaatakowali go słownie, następnie zamierzyli się na niego kolbą karabinu, a w końcu oddali strzał za uciekającym, wołając: «Jeszcze cię dopadniemy!» Policja w Ilanz rzekomo nigdy nie ustaliła sprawców. Przyjmujący zgłoszenie policjant został przeniesiony. Akta zniknęły.

«Im więcej doniesień, tym prędzej zniknie z pola widzenia»

To, co w czatach i na forach jawi się jako fantazja o przemocy, ma w otoczeniu związku JagdSchweiz udokumentowany instytucjonalny odpowiednik. Wewnętrzny e-mail z 11 września 2016 roku, napisany przez Dominika Feusiego (wówczas Basler Zeitung) do Hanspetera Egliego (byłego prezesa militarnego związku JagdSchweiz), pokazuje, jak należało postępować z krytykującymi. Dosłowna treść:

Celem jest, aby S…… został całkowicie uciszony. […] Im więcej doniesień, tym prędzej zniknie z pola widzenia.»

Jako koordynatora polecono radcę narodowego i adwokata FDP Thierry'ego Burkharta. Nie po to, by egzekwować prawo, lecz by poprzez zorganizowaną lawinę doniesień karnych uciszyć krytykującego, poprzez skoordynowane nadużycie wymiaru sprawiedliwości. To nie przypadek. To metoda.

Plan upadł przed sądem. 17 lipca 2020 roku sąd karny kantonu Ticino w pełni uniewinnił wildbeimwild.com. Sędzia Siro Quadri orzekł, że krytykowane wypowiedzi na temat JagdSchweiz nie są kłamstwami i nie mają charakteru zniesławiającego. Również postępowanie cywilne w Locarno JagdSchweiz przegrał. Wyrok jest prawomocny.

Przemoc wobec zwierząt, przemoc wobec ludzi

Udokumentowane napaści na obrończynie zwierząt oraz aktywistki i aktywistów nie są przypadkiem ani wybrykiem pojedynczych «czarnych owiec». Podlegają one psychologicznej logice, którą nauka zna od dziesięcioleci.

Związek między przemocą wobec zwierząt a przemocą wobec ludzi jest jednym z najlepiej potwierdzonych wyników badań nad agresją. Badanie przeprowadzone przez Northeastern University i SPCA wykazało: ludzie, którzy znęcają się nad zwierzętami, są pięciokrotnie bardziej skłonni do stosowania przemocy również wobec ludzi. Przemoc wobec zwierząt nie działa przy tym jak zawór, który redukuje agresję, lecz jak pole treningowe, które obniża progi zahamowań.

W przypadku hobby hunters dochodzi do tego specyficzny mechanizm: austriacka psycholog Iris Grohs odkryła w jednym z nielicznych systematycznych niemieckojęzycznych badań, że hobby hunters oceniają samych siebie jako znacząco bardziej agresywnych niż osoby niepolujące, częściej rozwiązują konflikty poprzez dominację i kontrolę oraz mają inny stosunek do przemocy. Jednocześnie modele psychologiczne sugerują, że powtarzające się, oparte na przyjemności lub napięciu zabijanie zwierząt wpływa na przetwarzanie agresji, poszukiwanie pobudzenia i mechanizmy dystansowania się.

Badania mózgu uzupełniają ten obraz: powtarzające się akty przemocy mogą tłumić reakcję emocjonalną na cierpienie i powodować erozję empatii, zarówno wobec zwierząt, jak i wobec ludzi. Kultura łowiecka, która ujmuje zabijanie jako sukces, siłę i przynależność, a współczucie wobec zwierzęcia odrzuca jako słabość, tworzy w ten sposób kontekst społeczny, w którym przemoc wobec krytykujących i obserwujących nie jest psychologicznym wyjątkiem, lecz oczywistą kontynuacją.

To nie wyjaśnia wszystkiego. Ale wyjaśnia, dlaczego przemoc raz po raz wywodzi się z tego samego środowiska i dlaczego mamy do czynienia z problemem strukturalnym, a nie z pojedynczymi przypadkami.

Żadnych uprawnień, ale broń

Hobby hunters to osoby prywatne. W przestrzeni publicznej nie mają żadnych uprawnień policyjnych. Nie wolno im ani odsyłać spacerowiczów, ani kontrolować wędrowców, ani dotykać aktywistów, nawet podczas trwającego polowania hobbystycznego.

Jednocześnie noszą naładowaną broń palną. Ta kombinacja, brak kontroli, pełne uzbrojenie, wyraźna kultura grupowa i polityczna protekcja, tworzy potencjał zagrożenia, który w debacie publicznej jest masowo niedoceniany.

Żaden inny obszar o porównywalnym potencjale ryzyka, czy to ruch drogowy, służby ochrony, czy branża chemiczna, nie akceptuje samokontroli. Hobby hunting to czyni. Nie jest to przeoczenie, lecz wynik trwającego dziesięciolecia wpływu politycznego.

Co muszą wiedzieć obserwatorzy i aktywiści

Obserwowanie i dokumentowanie polowań hobbystycznych z dróg publicznych jest legalne. Fotografowanie lub filmowanie myśliwych hobbystów w przestrzeni publicznej również jest legalne. Hobby hunters nie mają uprawnień, by usuwać obserwatorów, kontrolować ich ani dotykać. W przypadku napaści obowiązuje zasada: zachować dystans, kontynuować dokumentowanie, wezwać policję i złożyć zawiadomienie o przestępstwie. Groźby internetowe należy natychmiast zabezpieczyć za pomocą zrzutu ekranu z adresem URL, znacznikiem czasu i nazwą profilu, zanim treści zostaną usunięte. Zawiadomienie o przestępstwie jest możliwe również w przypadku gróźb internetowych.

Informacje dodatkowe: Przestępczość a polowanie · Psychologia a polowanie · Dossier lobby myśliwskiego

Więcej na ten temat w dossier: Psychologia polowania

Więcej na temat polowania hobbystycznego: W naszym dossier o polowaniu zbieramy sprawdzanie faktów, analizy i raporty wyjaśniające tło.

POZOSTAŃMY W KONTAKCIE!

Chętnie prześlemy ci najnowsze wiadomości i oferty w naszym newsletterze.

Wesprzyj naszą pracę

Swoją darowizną pomagasz chronić zwierzęta i dawać im głos.

Przekaż darowiznę