7 września 2026, 10:29

Szukaj

Świat zwierząt

Tuńczyk błękitnopłetwy: od załamania do powrotu

Dwie dekady temu tuńczyk błękitnopłetwy na Morzu Śródziemnym i w Atlantyku był bliski całkowitego załamania populacji. Napędzane rosnącym popytem na sushi i sashimi przemysłowe flotylle rybackie doprowadziły jego zasoby na skraj zapaści.

Redakcja Wild beim Wild — 2 października 2025

Bez skutecznych kontroli poławiano bezkarnie – zarówno duże, jak i małe osobniki, często nielegalnie, często bez żadnych ograniczeń.

Naukowcy ostrzegali, aktywiści ekologiczni protestowali. Presja na polityków i sektor rybacki rosła.

Przełom nastąpił w 2007 roku. Międzynarodowa Komisja ds. Ochrony Tuńczyka Atlantyckiego (ICCAT) wprowadziła surowy plan odbudowy zasobów: drastyczne limity połowowe, zmniejszenie flot, skrócenie sezonów oraz międzynarodowe kontrole. Wielkość połowów spadła z około 60’000 ton do 10’000 ton. To, co wyglądało na szok, okazało się ratunkiem: populacje odbudowały się szybciej, niż spodziewali się eksperci.

Dziś tuńczyk błękitnopłetwy uchodzi za historię sukcesu. W Sète, najważniejszym porcie Francji, wszystkie ryby są ważone, etykietowane i w pełni śledzone. Duże statki rybackie spędzają na morzu jedynie kilka tygodni w roku. Rybacy akceptują surowe przepisy – między innymi dlatego, że limity ponownie rosną i zapewniają trwałe dochody.

Równolegle naukowcy uważnie monitorują rozwój sytuacji: za pomocą elektronicznych znaczników śledzą wędrówki ryb, a z samolotów liczą ławice tuńczyków przy powierzchni wody. Liczby mówią same za siebie: podczas gdy w latach 2000. rejestrowano zaledwie około 60 ławic na sezon, dziś podczas jednego lotu obserwuje się niekiedy ponad 300.

Sukces pozostaje jednak kruchy. Od 2020 roku odbudowa populacji wydaje się stagnować. Eksperci ostrzegają: w niektórych miejscach powracają nielegalne połowy. Tylko konsekwentne kontrole mogą zapobiec powtórzeniu dawnych błędów.

Obecnie jednak tuńczyk błękitnopłetwy uchodzi za wzorcowy przykład na to, że nauka, polityka, rybołówstwo i ruch ekologiczny mogą wspólnie uratować zagrożony gatunek – promyk nadziei dla ochrony mórz.

Możecie Państwo z miłosierdziem pomóc wszystkim zwierzętom i naszej planecie. Wybierzcie współczucie na swoim talerzu i w swoim kieliszku. Go vegan.

Wszystkie wpisy są przygotowywane przez IG Wild beim Wild oraz zewnętrznych współautorków i współautorów. Badania, struktura i procesy redakcyjne mogą być przy tym wspierane przez narzędzia oparte na sztucznej inteligencji.

Wesprzyj naszą pracę

Dzięki Twojej darowiźnie pomagasz chronić zwierzęta i sprawić, by ich głos został usłyszany.

Przekaż darowiznę teraz