17 czerwca 2026, 09:04

Szukaj

Łowiectwo

Przemysł łowiecki i FACE: lobbing w Brukseli

Blaser, producent broni myśliwskiej, przedłuża swój złoty patronat dla FACE, a tym samym finansowe wsparcie dla tego lobby myśliwskiego, które w Brukseli walczy o każdy strzał.

Redakcja Wild beim Wild — 10 lutego 2026

Na targach łowieckich sprzedaje się to jako wyznanie „rozumienia natury” i „zrównoważonego zarządzania”, w rzeczywistości chodzi jednak o wpływ na prawo łowieckie, ochronę gatunków i liczbę odstrzałów w całej Europie.

Kto wspiera związki łowieckie, kupuje sobie obecność w decydujących komisjach, gdy negocjuje się w sprawie wilków, „szkodników łownych” czy surowszych wymogów ochrony przyrody.

W naszym raporcie tła dotyczącym FACE w Brukseli: hobbystyczne łowiectwo jako marka, lobbing jako metoda pokazujemy, jak z hobby powstaje produkt polityczny. Związki łowieckie opakowują rekreacyjne odstrzały w marketingowy język „różnorodności biologicznej”, „krajobrazu kulturowego” i „obywatelskiego zaangażowania”, podczas gdy za kulisami systematycznie działają przeciwko surowszym regulacjom dotyczącym okresów strzelania, łowiectwa pułapkowego, amunicji ołowianej i drapieżników. To, że w Europie około 80 procent krajowych przepisów łowieckich jest dziś kształtowanych przez prawo unijne, czyni Brukselę centralną sceną tej inscenizacji.

Jednocześnie europejskie łowiectwo hobbystyczne tkwi w wyraźnym kryzysie: ślad ekologiczny rolnictwa, wymieranie gatunków i presja na duże drapieżniki coraz mniej pasują do wyidealizowanego obrazu „związanego z naturą hobbystycznego myśliwego”. W analizie Kryzys łowiectwa w Europie: FACE walczy o strzały, Szwajcaria pozostaje w cieniu dokumentujemy, jak FACE za pomocą narracji opartych na strachu, od „wilka problemowego” po rzekomo eksplodującą populację zwierzyny płowej, próbuje sprzedawać odstrzały jako zarządzanie bez alternatywy. Podczas gdy w UE dyskutuje się o coraz to nowych przepisach wyjątkowych dotyczących regulacji populacji wilków, Szwajcaria pozostaje zależna od tych wydarzeń, sama nie budując silnej, przyjaznej dzikim zwierzętom przeciwwagi w europejskim krajobrazie lobbingowym.

Dla przemysłu łowieckiego ten kryzys łowiectwa jest też problemem zbytu. Sponsorzy tacy jak Blaser wykorzystują swoją rolę «partnera hobbystycznych myśliwych» celowo, aby pozycjonować broń, optykę i akcesoria jako część rzekomo odpowiedzialnej «opieki nad zwierzyną». W rzeczywistości marketing, lobbing i ustawodawstwo zlewają się ze sobą: jeśli FACE uda się obronić lub poszerzyć możliwości odstrzału, zabezpiecza to także popyt na coraz nowsze produkty łowieckie. To, że dzikie zwierzęta jawią się przy tym przede wszystkim jako zasób i tarcza strzelnicza, nie jest przypadkiem, lecz zasadą strukturalną tego sojuszu przemysłu i związków.

Kto chce zrozumieć debatę o wilku, wymieraniu gatunków i prawie łowieckim, musi zatem skierować wzrok na te osie władzy: od hali targowej, przez sponsoring, aż po komisje instytucji UE. Dopóki złote patronaty i zamknięte rozmowy za kulisami wyznaczają kierunek, dopóty perspektywa dzikich zwierząt, ekologii i ochrony zwierząt pozostaje zmarginalizowana. Właśnie tutaj zaczyna się nasza krytyka: dokumentujemy strategię lobby myśliwskiego, nazywamy jego interesy gospodarcze i przeciwstawiamy mu spojrzenie skoncentrowane na dzikich zwierzętach, które nie myśli z perspektywy lufy karabinu.

Więcej na temat polowania hobbystycznego: W naszym dossier o polowaniu zbieramy weryfikacje faktów, analizy i materiały tła.

POZOSTAŃMY W KONTAKCIE!

Chcielibyśmy przesyłać Ci najnowsze wiadomości i oferty w newsletterze.

Wesprzyj naszą pracę

Twoją darowizną pomagasz chronić zwierzęta i nadać głos ich sprawie.

Wesprzyj teraz