16.09.2026, 00:50

Szukaj

Środowisko i ochrona przyrody

Greenpeace skazane: 660 milionów dolarów za protesty przeciwko rurociągowi

Z powodu oszczerczej kampanii Greenpeace musi zapłacić amerykańskiej firmie budującej rurociągi setki milionów dolarów odszkodowania.

Redakcja Wild beim Wild — 20 marca 2025

Organizacja ekologiczna Greenpeace została skazana przez sąd w amerykańskim stanie Północna Dakota na zapłatę kilkuset milionów dolarów odszkodowania operatorowi rurociągu naftowego.

Poinformowała o tym rzeczniczka organizacji pozarządowej.

Ława przysięgłych w amerykańskim stanie Północna Dakota orzekła, że organizacja ponosi odpowiedzialność za zniesławienie i inne zarzuty związane z protestami przeciwko kontrowersyjnemu rurociągowi naftowemu sprzed kilku lat. Sama organizacja Greenpeace poinformowała, że kilka jej jednostek zostało skazanych na zapłatę ponad 660 milionów dolarów (ponad 605 milionów euro).

Operator rurociągu, firma Energy Transfer, pozwał Greenpeace o odszkodowanie za protesty przeciwko rurociągowi, który przebiega przez tereny plemion Siuksów. Energy Transfer zarzucił organizacji ekologicznej prowadzenie brutalnej i oszczerczej kampanii. Greenpeace skrytykowało postępowanie sądowe, twierdząc, że służy ono „uciszeniu” organizacji.

Obama zamroził projekt, Trump dał zielone światło

Licząca prawie 1’900 kilometrów Dakota Access Pipeline została uruchomiona w 2017 roku. Łączy pola naftowe w stanie Północna Dakota z centrum dystrybucyjnym w stanie Illinois.

Prezydent USA Donald Trump w swojej pierwszej kadencji dał zielone światło dla uruchomienia rurociągu. Za rządów jego poprzednika Baracka Obamy projekt był zamrożony.

Plemię Standing Rock Sioux oraz sąsiednie plemię Cheyenne River Sioux, które mają na tym terenie swoje święte miejsca, podjęły kroki prawne przeciwko rurociągowi. Zarzucały nie tylko profanację ziemi, lecz obawiały się również, że wycieki z rurociągu mogą skazić wodę pitną. Rurociąg przebiega między innymi pod jeziorem. Więcej na ten temat: ochrony środowiska i przyrody.

Pozwy SLAPP jako broń przeciwko obrońcom środowiska

Nafciarscy bandyci na całym świecie będą nadal próbować uciszać wolność słowa i pokojowe protesty, ale walka z bezpodstawnym pozwem SLAPP wytoczonym przez Energy Transfer wciąż się nie skończyła. „Jesteśmy świadkami katastrofalnego powrotu do lekkomyślnego zachowania, które podsyciło kryzys klimatyczny, pogłębiło rasizm środowiskowy i przedkładało zyski z paliw kopalnych nad zdrowie publiczne oraz planetę nadającą się do życia”.

„Nie damy się uciszyć”, powiedział Mads Christensen, dyrektor generalny Greenpeace International. „Ta sprawa powinna zaniepokoić każdego, niezależnie od poglądów politycznych”, powiedziała Sushma Raman, tymczasowa dyrektorka generalna Greenpeace Inc. „Jest to część ponownego nadużycia ze strony korporacji, które wykorzystują nasze sądy jako broń, by uciszać inaczej myślących”.

Wielkie koncerny naftowe Shell, Total i ENI również w ostatnich latach wytaczały pozwy SLAPP przeciwko organizacjom Greenpeace. Niektóre z tych spraw udało się skutecznie zablokować. Tak więc Greenpeace Francja 28 marca 2024 roku skutecznie odparło pozew SLAPP firmy TotalEnergies, a Greenpeace UK i Greenpeace International zmusiły Shell 10 grudnia 2024 roku do wycofania się z pozwu SLAPP.

„Spotkamy Energy Transfer w sądzie w Holandii w lipcu tego roku. Nie ugniemy się. Nie damy się uciszyć”, powiedziała Kristin Casper, główna radczyni prawna Greenpeace International. W lutym 2024 roku Greenpeace International zainicjowało pierwszy test unijnej dyrektywy anty-SLAPP, wnosząc pozew przeciwko Energy Transfer przed sądem w Holandii. Więcej na temat praw zwierząt oraz ochrony środowiska.

Wszystkie wpisy są przygotowywane przez IG Wild beim Wild oraz zewnętrznych współautorków i współautorów. Badania, struktura i procesy redakcyjne mogą być przy tym wspierane przez narzędzia oparte na sztucznej inteligencji.

Wesprzyj naszą pracę

Dzięki Twojej darowiźnie pomagasz chronić zwierzęta i sprawić, by ich głos został usłyszany.

Przekaż darowiznę teraz