USA: Hirsch tötet Hobby-Jäger mit Geweih
Rzecznik lokalnej komisji łowieckiej powiedział, że czegoś takiego jeszcze nigdy nie przeżył.
Thomas Alexander
W amerykańskim stanie Arkansas jeleń nadział na poroże myśliwego-hobbystę. Mężczyzna chwilę wcześniej zastrzelił to zwierzę – a przynajmniej tak mu się wydawało – informuje między innymi Foxnews.
Postrzelony jeleń zaatakował myśliwego-hobbystę
66-letni Thomas Alexander polował we wtorek w lasach w pobliżu swojego rodzinnego Yellville na północy Arkansas, niedaleko granicy z Missouri, i około godziny 18:30 strzelił do byka. Gdy zauważył, że zwierzę przestało się poruszać, myśliwy-hobbysta podszedł bliżej, aby upewnić się, że jeleń padł. Kiedy zbliżył się do trafionego zwierzęcia, to nagle poderwało się i zaatakowało myśliwego-hobbystę. Następnie jeleń uciekł.
Po ataku myśliwy-hobbysta zdołał jeszcze zadzwonić do żony. Ta zaalarmowała pogotowie ratunkowe. Gdy Alexander dotarł do szpitala, lekarze mogli już tylko stwierdzić jego zgon.
Choć dokładna przyczyna śmierci Alexandra ma dopiero zostać ustalona, szpital stwierdził szereg ran kłutych, które prawdopodobnie pochodzą od poroża jelenia.
Komisja ds. Zwierzyny i Rybołówstwa ostrzegła teraz zabójców dzikich zwierząt, by nie zbliżali się zbyt szybko do postrzelonych zwierząt. Należy odczekać co najmniej pół godziny: «Jeśli zwierzę do tego czasu się nie poruszy, można założyć, że nie żyje» – wyjaśnił rzecznik komisji, Keith Stephens.
Dziczyzna szybko staje się padliną
Już 8 minut po śmierci dzikiego zwierzęcia krew w żyłach zaczyna jednak krzepnąć. W gruncie rzeczy więc już po niespełna 10 minutach mamy do czynienia z czymś, co znane jest jako padlina.
Syn Thomasa Alexandra napisał na Facebooku o swojej żałobie, mówiąc, że jego ojciec zabił w swoim życiu wiele jeleni i był bardzo doświadczony. Zawsze szanował i przestrzegał przepisów łowieckich oraz zawsze poważnie traktował kwestie bezpieczeństwa. Śmierć jego ojca była tragicznym, skrajnie nieprawdopodobnym wypadkiem: «Nie obwiniam zwierzęcia i wiem, że tata też by tego nie zrobił.»
Nie wiadomo, co stało się z rannym jeleniem. Zwierzęcia dotąd nie odnaleziono.
POZOSTAŃMY W KONTAKCIE!
Chętnie przesyłamy Ci najnowsze wiadomości i oferty w naszym newsletterze.
Wesprzyj naszą pracę
Swoją darowizną pomagasz chronić zwierzęta i sprawić, by ich głos został usłyszany.
Przekaż darowiznę →