17.09.2026, 18:01

Szukaj

Przestępczość & Polowania

List z pogróżkami i wandalizm: krytyka łowiectwa w Górnej Austrii

Rolnik prowadzący gospodarstwo ekologiczne w Gramastetten w Górnej Austrii w maju odkrywa, że korony młodych drzew owocowych zostały odcięte. Kilka tygodni później, w noc przed świętem Bożego Ciała, ktoś znów uderza: nacięcia w korze, obrączkowanie, celowe uśmiercanie drzew. Według stacji ORF spośród około 100 drzew owocowych już 49 zostało uszkodzonych lub zniszczonych. Szkoda ma charakter „pełzający”, ponieważ straty w plonach w pełni ujawniają się dopiero później, a według ORF ich wartość może sięgać pięciocyfrowej kwoty w euro.

Redakcja Wild beim Wild — 15 grudnia 2025

Potem następuje eskalacja, która zamienia wandalizm w zastraszanie: „Kronen Zeitung” donosi o anonimowym liście, w którym grożono nawet, że dom rolnika zostanie „spalony”.

I zdanie, które zapada w pamięć: należy „zostawić myśliwych w spokoju”.

Na początku grudnia 2025 roku „Krone” informuje ponadto o dwóch śladach DNA, które według gazety mogą wskazywać na myśliwych rekreacyjnych jako możliwych sprawców.

Ważne: podejrzenie to nie wyrok. Ale wystarczy, by nie dało się już zbyć sprawy zwykłym unikiem, do jakiego przyzwyczaiła nas opinia publiczna związana z łowiectwem.

To, co się tu wydarzyło, to nie „drobna szkoda materialna”.

Obrączkowanie to nie „psikus”. Obrączkowanie to metoda, która pozwala uśmiercić drzewo poprzez przerwanie obiegu soków. Dokładnie tak opisuje to rolnik ekologiczny w reportażu ORF.

A sady tradycyjne to nie romantyczna pocztówka, lecz rolnictwo, bioróżnorodność, regionalna wartość dodana. Kto piłuje drzewa owocowe, ten piłuje plony, dochody i siedliska. ORF wymienia konkretnie jabłonie, czereśnie i śliwy, w tym częściowo starsze drzewa, które zostały uszkodzone.

Decydująca linijka to nie „DNA”, lecz „zostawcie myśliwych w spokoju”.

List z pogróżkami to moment, w którym łowiectwo rekreacyjne może ujawnić się jako lokalna kwestia władzy. Nie jako organizacja ochrony przyrody, nie jako „gospodarka łowiecka”, lecz jako groźba. Kto tak pisze, zakłada, że „myśliwi” jako grupa reprezentują coś, czego należy się bać albo przed czym lepiej się ugiąć.

To jest moment, w ktorym zwiazki łowieckie nie moga juz wywinac sie zwykla poza "potepiamy to". Potepiac mozna wygodnie. Decydujace jest to, czy istnieja struktury, ktore sprzyjaja wyjasnianiu spraw, zamiast dlawic krytyke.

PR łowieckie w praktyce: bagatelizowanie, wyczekiwanie, przeinaczanie

Jesli organizacje łowieckie w takich przypadkach szybko siegaja po slowo "pojedynczy przypadek", nie jest to przypadek, lecz strategia:

  • Pojedynczy przypadek oznacza: brak pytania o system.
  • Pojedynczy przypadek oznacza: prosze isc dalej, nie ma tu nic do ogladania.
  • Pojedynczy przypadek oznacza: wizerunek jest wazniejszy niz poszkodowani.

"Krone" informuje jednoczesnie o stanowisku, wedlug ktorego zwiazek łowiecki chce "poczekac" na wyniki sledztwa. Czekanie to minimum. Czekanie to takze cos, co mowi kazda organizacja, ktora przede wszystkim chce uniknac sytuacji, w ktorej ktos wewnatrz zadaje niewygodne pytania.

Krytyka mediow: łowiectwo jako strona konfliktu jest chetnie lagodzone

W wielu doniesieniach łowiectwo rekreacyjne traktowane jest jak pogoda: po prostu jest. Tymczasem czesto jest ono strona konfliktu, zwlaszcza gdy chodzi o szkody łowieckie, zgryzanie, kompetencje czy presje we wsi. Gdy tylko pojawiaja sie grozby, to wlasnie ta strona konfliktu w narracji chetnie zostaje ponownie przemianowana na "sile porzadkowa", ktorej przeciez nie nalezy krytykowac w sposob ogolny.

Problemem nie jest to, ze media informuja o podejrzeniach. Problemem jest to, ze rzadko wypowiadaja pytanie o wladze: dlaczego slowo "myśliwy" w liscie z grozbami dziala jak slowo-groza?

Co teraz sie liczy

  1. Konsekwentne sledztwa: bez wzgledu na lokalne sieci powiazan.
  2. Przejrzystosc: co jest pewne, co jest spekulacja, a co PR?
  3. Jasna granica: kto zastrasza, grozi lub sabotuje, nie ma miejsca w strukturach łowieckich, takze nie jako "do czasu wyroku" - wygodne alibi.

Kiedy drzewa owocowe maja umrzec, umieraja nie tylko drzewa. Umiera zaufanie. A kiedy list z grozbami wykorzystuje "myśliwych" jako tlo zastraszenia, a jednoczesnie myśliwi sa podejrzewani, to nie chodzi o romantyke łowiecka, lecz o odpowiedzialnosc, wladze i strach.

Więcej na temat łowiectwa hobbystycznego: W dossier Kłusownictwo i przestępczość łowiecka w Szwajcarii dokumentujemy przypadki, kwestie prawne i powtarzające się schematy.

Wszystkie wpisy są przygotowywane przez IG Wild beim Wild oraz zewnętrznych współautorków i współautorów. Badania, struktura i procesy redakcyjne mogą być przy tym wspierane przez narzędzia oparte na sztucznej inteligencji.

Wesprzyj naszą pracę

Dzięki Twojej darowiźnie pomagasz chronić zwierzęta i sprawić, by ich głos został usłyszany.

Przekaż darowiznę teraz