Największa operacja przeciwko nielegalnemu handlowi dzikimi zwierzętami w Brazylii
W bezprecedensowej akcji wymierzonej w nielegalny handel dzikimi zwierzętami policja w Rio de Janeiro skonfiskowała ponad 700 egzotycznych zwierząt i uwolniła je z rąk przemytników. Jest to jak dotąd największa operacja tego rodzaju w Brazylii.
Podczas „Operacji São Francisco” funkcjonariusze odkryli małpy, papugi, tukany, węże, a nawet zagrożone gatunki, takie jak jaguary. Zwierzęta zostały wykradzione z chronionych siedlisk, odurzone i przewiezione do centrów miejskich, gdzie miały zostać sprzedane na czarnym rynku – często kontrolowanym przez gangi narkotykowe.
„To ciche wyniszczanie naszej fauny, przestępstwo, które niszczy ekosystemy i zagraża różnorodności biologicznej Brazylii” – wyjaśnił Bernardo Rossi, sekretarz ds. środowiska stanu Rio de Janeiro.
Milionowy biznes zorganizowanej przestępczości
Według policji handel dzikimi zwierzętami przynosi zorganizowanej przestępczości rocznie miliony. Śledczy ujawnili rozgałęzioną sieć obejmującą kłusowników, przewoźników oraz fałszerzy dokumentów. Wiele zwierząt nie przeżywa transportu. „Ten handel zwierzętami jest nie tylko okrutny, ale też stanowi wyrok śmierci, ponieważ wiele zwierząt umiera, zanim w ogóle zostaną sprzedane” – powiedział Rossi.
Gang, który znalazł się teraz na celowniku władz, miał brać udział nie tylko w handlu dzikimi zwierzętami, ale również w przemycie broni i amunicji. Trafiają one do brutalnych starć w faveli Rio.
Globalny handel dzikimi zwierzętami kwitnie – a Szwajcaria odgrywa w nim alarmującą rolę jako kraj odbiorczy. Organizacje ochrony zwierząt wciąż ujawniają wstrząsające nadużycia: małpy prezentowane w dziecięcych ubrankach, dzikie zwierzęta wegetujące w maleńkich klatkach. Wiele z nich jest chorych, niedożywionych i cierpi w milczeniu. Czy to na platformach internetowych, czy na tzw. giełdach zwierząt egzotycznych – handel dzikimi zwierzętami jest systemem cierpienia. W rękach prywatnych zwierzęta te nigdy nie mogą żyć w sposób odpowiedni dla ich gatunku. To, co dla niektórych ludzi jest „hobby”, dla zwierząt oznacza izolację, ból fizyczny i cierpienie psychiczne. Najwyższy czas na jasne, jednolite przepisy, które zatrzymają ten handel i postawią ochronę zwierząt na pierwszym miejscu. Zakaz prywatnego trzymania dzikich zwierząt jest do tego niezbędny. Nie należą one do salonu, lecz do swoich naturalnych siedlisk – komentuje IG Wild beim Wild.
„Domagamy się zaprzestania cierpienia zwierząt w imię pasji kolekcjonerskiej i symboli statusu – dla ochrony zwierząt i dla większego humanitaryzmu”.
Zakrojone na szeroką skalę naloty
Około 1’000 funkcjonariuszy przeprowadziło ponad 40 nakazów aresztowania i 270 przeszukań w Rio de Janeiro oraz sąsiednich stanach. Zatrzymano co najmniej 40 podejrzanych. Skonfiskowane zwierzęta są obecnie badane pod względem medycznym oraz przygotowywane przez specjalistów i wolontariuszy weterynarzy do ewentualnego powrotu do naturalnego środowiska.
Władze brazylijskie postrzegają tę akcję jako wyraźny sygnał przeciwko rozwijającemu się nielegalnemu handlowi zwierzętami – i mają nadzieję, że dzięki temu uda się długoterminowo chronić równowagę ekologiczną.
Dalsze artykuły
- Zoo wyrządzają zwierzętom więcej szkody, niż mogłoby się wydawać
- Sprawiedliwość dla zwierząt z zoo
- Czy nadszedł czas, by zakazać zoo?
- Finlandia: zoo chce odesłać pandy wielkie do Chin ze względu na koszty utrzymania
- Trzymanie słoni w zoo musi wreszcie się skończyć!
- Zabijanie nadliczbowych zwierząt – zoo zawodzą w ochronie gatunków
Wesprzyj naszą pracę
Dzięki Twojej darowiźnie pomagasz chronić zwierzęta i sprawić, by ich głos został usłyszany.
Przekaż darowiznę teraz →