Francja: celowo uszkodzone pojazdy myśliwych hobbystycznych
Ataki na pojazdy myśliwych hobbystycznych ponownie rozpalają debatę o przestarzałej praktyce łowieckiej i klimacie społecznym na wsi.
Podczas gdy myśliwi hobbystyczni urządzali w pagórkowatym krajobrazie Beaujolais polowanie z naganką na dziki, ich pojazdy zostały celowo uszkodzone i splądrowane.
Żandarmeria w Villefranche-sur-Saône prowadzi śledztwo w sprawie kradzieży i uszkodzenia mienia.
Według informacji władz 11 października w Vaux-en-Beaujolais i Saint-Cyr-le-Chatoux zaatakowano łącznie sześć pojazdów myśliwych hobbystycznych. Sprawcy wybili szyby i ukradli amunicję, obroże dla psów oraz sprzęt. Pięć osób poszkodowanych już złożyło zawiadomienie, pisze le Figaro.
Pojazdy myśliwych zostały jednoznacznie celowo zaatakowane, powiedział Antoine Herrmann, prezes związku łowieckiego w departamencie Rhône. Ci, którzy to zrobili, wiedzieli, że tego dnia odbędzie się polowanie.
Stara tradycja łowiecka zderza się z nową rzeczywistością społeczną
Herrmann podkreśla, że polowanie jest w tym regionie wciąż «dobrze zakorzenione» i stanowi część kultury wiejskiej. Ale właśnie w tym tkwi problem: to, co niegdyś uchodziło za niezbędną praktykę zdobywania pożywienia, jest dziś coraz częściej postrzegane jako anachroniczna rozrywka militarnej mniejszości.
Podczas gdy mieszkańcy miejskiej Francji dyskutują o dobrostanie zwierząt, ekologii i spadku liczebności gatunków, na wsi trwa się przy tradycyjnej formie sprawowania władzy nad dzikimi zwierzętami – często pod przykrywką «opieki» i «pielęgnacji przyrody».
To, że w takim środowisku raz po raz dochodzi do agresji, napięć i celowych reakcji odwetowych, wcale nie dziwi. Społeczna akceptacja polowania hobbystycznego łowieckiego spada od lat, a także we Francji rośnie liczba tych, którzy nie chcą już akceptować zabijania dzikich zwierząt w imię tradycji.
Eskalacja czy sygnał ostrzegawczy?
To, czy w przypadku obecnych ataków chodzi o przeciwników polowań czy po prostu oburzonych obywateli, jest jeszcze niejasne. Pewne jest jednak: takie incydenty są symptomem głębszego podziału społecznego między tymi, którzy dzikie zwierzęta jako część ekologicznej całości, a tymi, którzy nadal traktują je jako zwierzynę łowną.
To, że związki łowieckie odruchowo interpretują takie wydarzenia jako «atak na kulturę wiejską», pokazuje przede wszystkim, jak mało gotowości do autorefleksji jest w części środowiska myśliwych.
Praktyka na cenzurowanym
Polowanie może i jest jeszcze «dobrze zakorzenione» w regionach takich jak Beaujolais – pytanie jednak, jak długo jeszcze. W obliczu kryzysów ekologicznych, zanikającej bioróżnorodności i debat etycznych o traktowaniu dzikich zwierząt obraz uzbrojonych mężczyzn przemierzających lasy wydaje się coraz bardziej oderwany od współczesności.
Niszczenie pojazdów nie jest oczywiście rozwiązaniem – ale uświadamia, że społeczny spokój wokół polowań hobbystycznych już dawno zaczął się kruszyć.
Być może nadszedł czas, by również hobby hunters w Beaujolais zrozumieli: nie wszystko, co jest tradycją, automatycznie należy do przyszłości.
POZOSTAŃMY W KONTAKCIE!
Chcielibyśmy przesyłać ci najnowsze wiadomości i oferty w naszym newsletterze.
Wesprzyj naszą pracę
Swoją darowizną pomagasz chronić zwierzęta i sprawić, by ich głos został usłyszany.
Wpłać teraz →
