Polowanie specjalne Uri: masakra ciężarnych łań
W liście czytelnika zarzucono myśliwym hobbystom brak szacunku wobec przyrody w związku z dodatkowym polowaniem.
«W listopadzie łanie jeleni są już w trzecim miesiącu ciąży, a mimo to nadal towarzyszą im wiosenne cielęta», napisał Karl Mattli w liście do redakcji.
Polowanie specjalne skutkuje tym, że wszystkie samice jeleni zostają dopuszczone do odstrzału. «Gdzie w takiej rzezi jest uznanie i szacunek dla przyrody? Mam nadzieję na opamiętanie i rozsądek», napisał Mattli.
Josef Walker z urnijskiego Urzędu ds. Łowiectwa i Bzdur uzasadnia odstrzał samic regulacją populacji do poziomu odpowiedniego dla siedliska, ponieważ naturalnych regulatorów, takich jak wilk, ryś, lis i inne, nie akceptuje się w pełni – uzupełnia IG Wild beim Wild.
Polowanie specjalne jest, jak sama nazwa wskazuje, korektą. Jeśli korekta staje się regułą, to znaczy, że coś jest nie tak z nauką, biologią łowiecką, planowaniem i realizacją.
Utrzymująca się wysoka presja łowiecka nie doprowadziła do regulacji populacji do pożądanego poziomu, lecz utrzymała ją na wysokim, wysoce produktywnym poziomie. Oznacza to: im więcej saren czy jeleni jest odstrzeliwanych, tym intensywniej się rozmnażają. – IG Wild beim Wild
Jeśli podczas polowania na zwierzynę grubą we wrześniu nie zostaną osiągnięte określone limity odstrzału, od listopada odbywa się polowanie specjalne.
Ta hobby hunting niesie ze sobą kolejne negatywne skutki. Szkody wyrządzane przez jelenie, takie jak zgryzanie i obdzieranie kory młodych drzew w lesie czy szkody wyrządzane przez zadeptywanie, są w ten sposób wręcz prowokowane. Jelenie zazwyczaj nie mają swojego siedliska w lesie. Josef Walker w swoim uzasadnieniu polowania specjalnego w Urner Zeitung.
Kolejny zarzut Mattliego dotyczy biologicznego okresu spoczynku zwierząt. Jelenie zwalniają swój metabolizm w zależności od długości dnia, aby przetrwać zimę. Jeśli jelenie znajdują się w tzw. zimowym leżu i zostaną spłoszone strzałami, muszą w bardzo krótkim czasie przestawić metabolizm z trybu oszczędnościowego na pełne obroty. Prowadzi to do niepotrzebnego zużycia energii i większych szkód wyrządzanych przez zgryzanie, wyjaśnia autor listu. Jeśli dodatkowo leży śnieg, według Mattliego wiele zwierząt ginie z wyczerpania. Dla niego przeprowadzanie takiego dodatkowego polowania o tej porze roku na terenach górskich jest etycznie i moralnie naganne.
Fakty zamiast myśliwskich bajek
To dopiero polowanie hobbystyczne wypędza Dzikie zwierzęta do lasu, gdzie nie znajdują traw i ziół – niezbędnych dla ich życia – i nie pozostaje im nic innego, jak obgryzać pąki, twierdzą osoby zajmujące się ochroną zwierząt oraz nauka. Polowanie specjalne niepotrzebnie płoszy dzikie zwierzęta, co często jeszcze bardziej zwiększa ich zapotrzebowanie na pokarm, a tym samym szkody wyrządzane przez zgryzanie. Jednocześnie stymuluje to również ich reprodukcyjność, dzięki czemu konflikt między lasem a zwierzyną jeszcze bardziej się zaostrza, ale myśliwi hobbyści mają coraz więcej mięsa armatniego, a co za tym idzie – do kasy kantonu płynie sporo krwawych pieniędzy.
Intensywne polowania utrzymują populację na wysokim poziomie. Doprowadziło to do ślepego zaułka, z którego nie da się wyjść, jeśli wjeżdża się w niego jeszcze głębiej. Wręcz przeciwnie – zgryzanie nadal rośnie, ponieważ narzucona zwierzętom płochliwość uniemożliwia im życie zgodnie z naturą, głównie na otwartej przestrzeni. Gdyby mogły tak żyć, przyniosłoby to korzyść nie tylko naturalnemu odnawianiu się lasu, ale również zmniejszyłoby liczbę wypadków z udziałem zwierzyny. Jelenie i sarny, które nie muszą przemierzać dróg pod osłoną nocy i mgły, nie trafiają pod koła. Mogą nauczyć się dostosowywać do ruchu drogowego, co przecież nie byłoby złe.
Doszłaby do tego jeszcze jedna korzyść: dzikie zwierzęta znów stałyby się widoczne. Gdyby nie były tak płochliwe, dużo łatwiej byłoby ustalić, jak duże są ich populacje w rzeczywistości. I jak są rozmieszczone. Zgryzanie nie jest dobrym wskaźnikiem w tym zakresie.
Prawo ochrony zwierząt obowiązuje również w polowaniach hobbystycznych
Dwustopniowy model łowiecki z polowaniem na zwierzynę grubą i polowaniem specjalnym budzi wątpliwości z punktu widzenia prawa ochrony zwierząt. Podczas polowania specjalnego na jelenie i sarny, które trwa aż do głębokiej zimy, obowiązują znacznie złagodzone przepisy dotyczące prowadzenia polowań w porównaniu z wrześniowym sezonem łowieckim. W związku z tym w zwiększonym stopniu akceptuje się naruszenia prawa ochrony zwierząt.
Wbrew odmiennemu poglądowi, który niekiedy nadal jest reprezentowany, federalne prawo ochrony zwierząt ma pełne zastosowanie również w ramach wykonywania polowania. Naruszenie przepisów ochrony zwierząt jest zatem karalne również podczas polowania.
Zasada etyki łowieckiej, która powinna leżeć u podstaw wszelkiej działalności łowieckiej i która w kantonie Uri jest również zakotwiczona prawnie, zostaje podważona przez przepisy dotyczące prowadzenia polowania specjalnego.
RADAR MYŚLIWYCH HOBBYSTÓW
Tropisz ukryte przypadki znęcania się nad zwierzętami, kłusownictwa i/lub przestępczości? Zgłoś nam podejrzane przypadki! Pomóż w wielkim radarze myśliwych hobbystów.

Wesprzyj naszą pracę
Dzięki Twojej darowiźnie pomagasz chronić zwierzęta i sprawić, by ich głos został usłyszany.
Przekaż darowiznę teraz →