7 września 2026, 16:12

Szukaj

Polowanie na lisy: 10'000 szwajcarskich myśliwych dręczy psowate

W Luksemburgu przyroda funkcjonuje bez polowania na lisy w sposób bardziej etyczny i bezpieczniejszy dla mieszkańców. Lis nie jest tam gatunkiem łownym od 2015 roku.

Około 10'000 myśliwych polujących na drobną zwierzynę w Szwajcarii co roku dręczy, rani i zabija ponad 20'000 tych fascynujących dzikich zwierząt, obok wron, sójek, srok, kotów domowych, kaczek, borsuków itd.

Wielkie Księstwo Luksemburga ma powierzchnię 2586,4 km², co odpowiada mniej więcej łącznej powierzchni kantonów Appenzell Innerrhoden, Appenzell Ausserrhoden, Zug, Nidwalden, Obwalden, Basel-Landschaft i Glarus.

Od 2015 roku we wspomnianych wyżej kantonach w Szwajcarii bezsensownie zastrzelono dla przyjemności około 7'000 przeważnie zdrowych lisów rudych. W ostatecznym rozrachunku zarówno w Luksemburgu, jak i w tych kantonach szwajcarskich jest dziś tyle samo lisów, co pięć lat temu. Różnica w porównaniu z Luksemburgiem polega na tym, że bezużyteczne polowanie na lisy w Szwajcarii wiązało się ze znacznym cierpieniem zwierząt.

Organizacje ochrony przyrody i władze w Luksemburgu nie stwierdziły żadnych problemów wynikających z zakazu polowania na lisy; nie ma żadnych dowodów na wzrost populacji lisów, a poziom zarażenia lisów tasiemcem bąblowcowym nawet się zmniejszył od czasu wprowadzenia zakazu polowań. O ile w 2014 roku, przy utrzymującym się polowaniu, wzrósł on do 39,7%, o tyle w 2017 roku wynosił już tylko 24,6%. Nie ma zatem żadnych rzetelnych argumentów przemawiających za polowaniem na lisy, a tym samym przeciwko zakazowi ich polowania.

Fakty zamiast myśliwskich bajek i cierpienia zwierząt

Zgodnie z tym każde polowanie na lisy w Szwajcarii stanowi wyraźne naruszenie ustawy o ochronie zwierząt, ponieważ brakuje rozsądnego uzasadnienia. Od ponad 30 lat istnieje co najmniej 18 badań z zakresu biologii dzikiej przyrody (3), które dowodzą: polowanie na lisy nie reguluje ich populacji ani nie służy zwalczaniu chorób. Wręcz przeciwnie (4, 5)!

Kto dziś nadal poluje na lisy, nie poluje zgodnie z etyką myśliwską (Cierpienie zwierząt podczas polowania na lisy).

Możemy tu tylko pochwalić kanton Genewa za profesjonalne zarządzanie dziką przyrodą bez udziału hobbystycznych myśliwych, lecz z uczciwymi strażnikami przyrody. Także w Genewie nie reguluje się populacji lisów, kun, borsuków itd. tylko dlatego, że trwa sezon polowań, a ktoś zbłąkany chce oddawać się swojemu hobby. Widać to również w federalnej statystyce łowieckiej. Typowo szwajcarskie wartości, takie jak bezpieczeństwo, ochrona zwierząt i etyka, są w Genewie priorytetem.

Dla IG Wild beim Wild przyznanie kantonom większych uprawnień w ustawie o łowiectwie, o czym Szwajcarzy głosują 17.5.2020, nie jest rozwiązaniem właściwym – wręcz przeciwnie. Kantony nie potrafią udźwignąć tej odpowiedzialności, są przeciążone, jako hobbyści-myśliwi i decydenci są niedostatecznie wykształceni, a do tego kłamią. Poza tym mają już wystarczająco dużo swobody działania. Aktualnym przykładem jest między innymi kierownik urzędu ds. łowiectwa i rybołówstwa w kantonie Zurych, który niedawno wprowadził nocne polowania na lisy, twierdząc, że lisy przenoszą wściekliznę. Jak dziś wiemy, dopiero przyjazne zwierzętom przynęty szczepionkowe pokonały wściekliznę lądową – w Szwajcarii uznaje się ją za wytępioną od 1998 roku, podobnie jak w dużej części Europy!

IG Wild beim Wild uważa, że te bezsensowne masakry i cierpienie zwierząt zadawane przez hobbystycznych myśliwych w całej naszej przestrzeni życiowej w Szwajcarii są nie na miejscu w dzisiejszych czasach, i żąda całkowitego zakazu polowań na drobną zwierzynę! Udział gatunków zagrożonych jest według ONZ w żadnym innym kraju świata tak wysoki jak w Szwajcarii. Naiwnością jest oczekiwać, że hobbystyczni myśliwi cokolwiek w tej kwestii zmienią. Brakuje im do tego zdrowego myślenia i etycznej wrażliwości.

«Polowanie na drobną zwierzynę nie jest konieczne, ale jest uzasadnione. Równie dobrze można by się zastanawiać, czy sensowne jest zbieranie jagód i grzybów w lesie.»

Robert Brunold, prezes hobbystycznych myśliwych kantonu Gryzonia