Astronomiczne liczby: dziesiątki tysięcy dzikich zwierząt dostarczonych do prywatnego zoo
Zoo w Indiach importuje najrzadsze gatunki z całego świata, także z Niemiec.
W ciągu ostatnich dwóch lat ponad 35’000 dzikich zwierząt zostało zaimportowanych przez dwie indyjskie placówki, które są częścią projektu zoologicznego jednej z najbogatszych rodzin Azji.
Organizacja ochrony gatunków Pro Wildlife dysponuje szczegółowymi danymi celnymi, które potwierdzają skalę i różnorodność gatunkową. «Nie tylko liczba importowanych zwierząt jest wręcz niewyobrażalna. Chodzi także o listę who-is-who wśród zagrożonych gatunków, od orangutanów przez ary hiacyntowe i warany z Komodo, aż po goryle górskie», wyjaśnia Daniela Freyer z Pro Wildlife. Wśród eksporterów, obok zoo, hodowców i handlarzy zwierzętami z całego świata, znajdują się także placówki niemieckie. Problem dobrostanu zwierząt ma tu globalny wymiar.
Vantara zostało oficjalnie otwarte 4 marca 2025 roku przez premiera Indii Narendrę Modiego. Vantara poświęca się ratowaniu, leczeniu, opiece i rehabilitacji zwierząt. Program twierdzi, że od tego czasu «uratował ponad 200 słoni i tysiące innych zwierząt, gadów i ptaków z niebezpiecznych sytuacji, w tym nosorożce, lamparty i krokodyle». Mimo starań programu na rzecz ochrony zagrożonych i wykorzystywanych gatunków, niektóre grupy praw zwierząt w Indiach wyraziły sceptycyzm wobec prywatyzacji zwierząt oraz odległej, przeinwestowanej, zanieczyszczonej i nieodpowiedniej lokalizacji rezerwatu, ponieważ Jamnagar leży w gorącym, suchym klimacie, a rafineria Jamnagar, największa rafineria ropy naftowej na świecie, należąca do tej samej firmy, znajduje się zaledwie w niewielkiej odległości.
Projekt powstał pod kierownictwem Ananta Ambaniego, dyrektora w zarządzie firmy i fundacji, który w 2024 roku wielokrotnymi luksusowymi uroczystościami z okazji swojego ślubu, między innymi na terenie zoo, zdobył światowe nagłówki. Dla opinii publicznej «Vantara» pozostaje dotąd niedostępna, dlatego niewiele wiadomo o losach i warunkach utrzymania dziesiątek tysięcy zwierząt. Jednak ogromna liczba osobników oraz kolekcja najrzadszych gatunków, które w bardzo krótkim czasie trafiły do «Vantary», budzą niepokój wśród obrońców zwierząt i ochrony gatunków.
Dostawy zwierząt na gigantyczną skalę
Ośrodki opiekuńcze i centra ochrony gatunków zazwyczaj mają na celu leczenie zwierząt, utrzymywanie ich w warunkach możliwie zbliżonych do naturalnych oraz, jeśli to możliwe, ponowne wypuszczenie na wolność. Zwykle specjalizują się w opiece nad nielicznymi gatunkami i ograniczają się do przyjmowania pojedynczych rannych lub skonfiskowanych zwierząt. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku «Vantary»: jej dwie placówki, «Greens Zoological, Rescue and Rehabilitation Centre» oraz «Radhe Krishna Temple Elephant Welfare Trust», według badań Pro Wildlife otrzymały w latach 2023 i 2024 łącznie ponad 35’000 zwierząt należących do ponad 730 różnych gatunków z 30 krajów. Według badań Süddeutsche Zeitung kolejne 5’000 zwierząt miało trafić do Vantary z samych Indii. «Skąd pochodzą te wszystkie zwierzęta? Czy naprawdę wszystkie zostały uratowane, czy są częścią rzetelnych projektów ochrony gatunków? I jak w tak krótkim czasie można transportować, odpowiednio do gatunku umieszczać i zaopatrywać dziesiątki tysięcy zwierząt o tak różnorodnych potrzebach, skoro plan budowy zatwierdzony przez urząd zoologiczny pierwotnie przewidywał jedynie ułamek tej liczby zwierząt?», pyta bioolożka Freyer. Ogromna ilość dostarczonych zwierząt nie ma sobie równych: według danych celnych w ciągu ostatnich dwóch lat do obu placówek «Vantary» trafiło 17’000 ptaków, niemal 11’000 gadów i ponad 7’000 ssaków. Wśród nich ponad 2’250 małp, głównie z krajów pochodzenia w Afryce (Demokratyczna Republika Konga, Benin) i Ameryce Południowej (Gujana, Wenezuela). Wiele z nich znajduje się na Czerwonej Liście gatunków zagrożonych. Ponadto naliczyliśmy import co najmniej 364 dużych kotów. Podobno w «Vantarze» żyje także około 220 słoni, głównie z Indii, sześć słoni afrykańskich przywieziono z Niemiec. Więcej na temat zoo i ochrony gatunków.
Najrzadsze gatunki na świecie
Wśród importowanych zwierząt znajduje się także wiele gatunków zagrożonych wyginięciem, w tym 59 małp człekokształtnych: dziesiątki szympansów, jeden bonobo, a nawet wyjątkowo rzadki orangutan tapanuli oraz jeden goryl górski. «Nie znamy żadnego zoo, które trzymałoby goryle górskie i mogłoby przekazać takie zwierzęta do Indii», podkreśla Freyer. Inne gatunki, w tym symboliczne warany z Komodo, okapi, legwany z Galapagos i Fidżi, ary hiacyntowe i ary Leara, są endemiczne, wysoce zagrożone i chronione w swoich krajach pochodzenia. «Zasadniczo wzrost popytu może mieć fatalne skutki dla populacji w naturze. Wiele gatunków jest ostro zagrożonych przez legalny i nielegalny handel zwierzętami – najrzadsze i najcenniejsze z nich mogą osiągać na czarnym rynku ceny sięgające pięciu, a nawet sześciu cyfr», mówi rzeczniczka Pro Wildlife.
Zamknąć luki prawne
Wiele szczególnie zagrożonych gatunków podlega także międzynarodowym zakazom handlu wynikającym z Konwencji Waszyngtońskiej o ochronie gatunków (CITES). Jednak w wyjątkowych przypadkach można wydać zezwolenia na handel, np. gdy zwierzę pochodzi z kontrolowanej hodowli lub transfer odbywa się w celach niekomercyjnych. «W wielu krajach warunki te są jednak kontrolowane w sposób całkowicie niewystarczający. Poprzez te luki, pod pozorem ochrony gatunków lub ratowania zwierząt, do globalnego handlu zwierzętami mogą trafiać w efekcie nawet najrzadsze gatunki. Również to, jakie wymogi muszą spełniać transfery dla zoo, nie jest w CITES określone. Ponadto niektóre zarejestrowane zoo i «oośrodki opiekuńcze» jednocześnie prowadzą komercyjny handel zwierzętami. Tutaj konieczne są pilne poprawki», mówi rzeczniczka Pro Wildlife. Stały Komitet CITES zalecił w lutym 2025 roku misję kontrolną do Indii, aby zbadać, w jaki sposób zapewnia się, że importowane zwierzęta są nabywane legalnie i wprowadzane zgodnie z CITES. Skala importu na potrzeby «Vantary» nie była wówczas jeszcze znana. Misja CITES wciąż nie została przeprowadzona.
Dalsze artykuły
- Zoo wyrządzają zwierzętom więcej szkody, niż mogłoby się wydawać
- Sprawiedliwość dla zwierząt z zoo
- Czy nadszedł czas, by zakazać zoo?
- Finlandia: zoo chce odesłać pandy wielkie do Chin ze względu na koszty utrzymania
- Trzymanie słoni w zoo musi wreszcie się skończyć!
- Zabijanie nadliczbowych zwierząt – zoo zawodzą w ochronie gatunków
Wesprzyj naszą pracę
Dzięki Twojej darowiźnie pomagasz chronić zwierzęta i sprawić, by ich głos został usłyszany.
Przekaż darowiznę teraz →