Ogłupianie społeczeństwa w kantonie Lucerna
Dla IG Wild beim Wild zawsze było ważną sprawą wspieranie myśliwych w ich pracy z opinią publiczną.
Niedawno 31 uczestników – 29 mężczyzn i 2 kobiety – kursu myśliwskiego w Altishofen odebrało swoje zaświadczenia o zdolności do polowania.
13 osób nie zdało w tym roku egzaminu myśliwskiego, co stanowi 29%. Potwierdza to Christian Hüsler, kierownik działu łowiectwa i strażników łowieckich w kantonalnym Urzędzie Rolnictwa i Leśnictwa (Lawa).
Wysoki odsetek niezdanych egzaminów dotyczy zwłaszcza ustnego egzaminu z modułu broni, w którym ponadprzeciętnie wielu uczestników nie zdało.
Absolwenci otrzymują zaświadczenie o zdolności do polowania, które w większości szwajcarskich kantonów uprawnia do uzyskania karty łowieckiej lub patentu łowieckiego. Ponadto rewiry łowieckie w kantonie Lucerna są wydzierżawiane co osiem lat, przy czym istnieje 122 wydzierżawione rewiry. Liczba nowych uczestników szkolenia myśliwskiego spadła w porównaniu z poprzednimi latami.
Równocześnie Media w Szwajcarii ponownie donoszą, jak bezużyteczne jest szkolenie myśliwskie. Nie służy ono i nie chroni absolutnie niczego. Hobbyjazda nie jest naukowym, sensownym z punktu widzenia biologii dzikich zwierząt ani profesjonalnym zarządzaniem populacją dzikich zwierząt. Otwiera ono drzwi i wrota dla działalności przestępczej wśród hobby myśliwych.
Nie ma stowarzyszeń o statusie prawnym, których członkowie są tak głęboko zakorzenieni w przestępczości jak w łowiectwie. Współczesne Łowiectwo charakteryzuje się niską świadomością etyczną i wysokim poziomem braku odpowiedzialności.
Dzisiejsze hobbystyczne polowanie niszczy normalne życie społeczne dzikich zwierząt, równowagę ekologiczną, naturalne zachowania, struktury rodzinne i związki społeczne, korzystanie z nor i kryjówek, przechodzenie z aktywności dziennej na nocną, zwiększoną rozrodczość niektórych gatunków, nasiloną migrację do niebędących terenami łowieckimi obszarów zabudowanych, nienaturalne koncentracje zwierząt w miejscach szczególnie narażonych, brak równowagi ekologicznej, dożywotni, szkodliwy dla zdrowia stres psychiczny i fizyczny Dzikie zwierzęta, niezdrowe mięso dziczyzny i wiele innych negatywnych skutków. Szkolenia myśliwskie przekazują wnioski, które nie wytrzymałyby naukowej analizy.
Fakty zamiast myśliwskich bajek
Coraz więcej mieszkańców wielkich miast ciągnie z biura na łono natury – nie tylko dla wypoczynku, ale i dla ochrony przyrody. Gdyby oferowano tu więcej sensownych propozycji do wyciszenia, nie musieliby kończyć na polowaniu, staczać się i głupieć.
Normalny człowiek nie chce najpierw zdobywać pozwolenia na broń, żeby ulepszać siedliska lub troszczyć się o dzikie zwierzęta z godnością, szacunkiem i honorem. Hobbyjaziści wiosną ratują sarnie koźlęta, żeby jesienią móc do nich oddać strzał.
Radosne klepanie się po plecach u hobby-myśliwych wygląda dziś np. w przypadku lisów tak:
Chociaż każdy normalny biolog dziczyzny wie (i wskazują na to niezliczone badania oraz przykłady z praktyki), że również bezsensowne polowanie na lisy jest wymyśloną bajką – po prostu myśliwską gadką.
Na miejscu lisa można postawić dowolne dzikie zwierzę – po "opiece" ze strony hobby-myśliwych efekt jest taki sam.
Hobby-myśliwi celowo powodują poważne zaburzenia naturalnej równowagi gatunkowej także poprzez polowania na drobną zwierzynę, aby móc skuteczniej polować.
Myśliwi rekreacyjni szerzą niewypowiedziane cierpienie, terror i nędzę zarówno wśród ludzi, jak i dzikich zwierząt. Niemal wszystko, co okrutne, niepotrzebne i bezduszne, jest wspierane przez związki myśliwskie, co niedawno sąd w Bellinzonie potwierdza to. Z powodu hobby-myśliwych cierpią Dzikie zwierzęta. Nierzadko hobby-myśliwi kierują swoją broń również w stronę ludzi .
Według badań hobby-myśliwi wręcz sprzyjają rozprzestrzenianiu się chorób i je szerzą.
Hobby-myśliwym trudno jest tłumaczyć się przed uświadomionym społeczeństwem. Są niewystarczająco, albo w ogóle niewykształceni. I tak większość posiadaczy kart łowieckich przemierza przyrodę z następującym nastawieniem:
- Szkodniki trzeba zabić
- Dzikie zwierzęta to owoce, które czekają tylko na zerwanie
- Ekologia to zatruwanie gleby, wód gruntowych i dzikich zwierząt amunicją
- robienie w lesie jak najwięcej hałasu
- Futro jest modą
- Spożycie mięsa jest zdrowe i wrodzone człowiekowi
- Polowanie i dręczenie zwierząt to ochrona zwierząt
- Alkohol i inne używki należą do zabawy przy strzelbie
- Myśliwska gadka to nauka
- Łowiectwo to głęboka medytacja
- Zabijanie to nakaz Mojżesza
- Hobby-myśliwi są adwokatami dzikich zwierząt
- itd.
W środowisku hobby-myśliwych wciąż powtarza się twierdzenia, które przy dokładnej analizie mają swoje źródło w literaturze łowieckiej i podobnych nienaukowych źródłach. Wynika to przede wszystkim z często niedostatecznego szkolenia na kursach przygotowujących do egzaminu myśliwskiego, które w dużej mierze prowadzone są przez częściowo fanatyków o sekciarskim sposobie myślenia i nie wymagają regularnego potwierdzenia kwalifikacji. Po zakończeniu szkolenia hobby-myśliwy porusza się już tylko w echokomorze prasy łowieckiej, która wciąż powtarza jego skrzywione, a często i błędne poglądy.
W stowarzyszeniach myśliwskich wzajemnie utwierdza się swoje spojrzenie na sprawy. W ten sposób powstała zamknięta i militarna grupa, która jest niemal niedostępna dla nowych informacji. Fatalne jest to, że lokalna prasa i politycy wciąż wierzą, że pod myśliwskim kapeluszem kryje się fachowa wiedza, dlatego chętnie pytają lokalnego hobby-myśliwego przy każdym temacie przyrodniczym. W ten sposób hobby-myśliwi zanieczyszczają jeszcze przestrzeń publiczną.
Hobby-myśliwi są szkodzeni przez urzędników
W miejscu, gdzie rozładowuje się przemoc, powstają szkody tak samo, jak w punkcie, na który jest ona skierowana. I to w sposób jak najbardziej konkretny, na poziomie neuronalnym. Naukowcy stwierdzili to w badaniach. Również neuropsycholodzy potwierdzają: ciało migdałowate, obszar jądrowy mózgu, jest u sprawców przemocy wyraźnie zredukowane lub zaburzone. Jeśli ta centralna część mózgu jest uszkodzona, wyłączone zostaje między innymi poczucie wstrętu.
Kto zdobywa kartę łowiecką, otrzymuje więc zawsze dwie rzeczy: świadectwo do zabijania i świadectwo do ogłupiania.
„Zgodne z etyką łowiecką“ nie ma też nic wspólnego z ochroną zwierząt. Etyka łowiecka hobby-myśliwych jest diametralnie sprzeczna z ustawą o ochronie zwierząt. Zgodność z etyką łowiecką jest od ustawy o ochronie zwierząt tak samo odległa, jak krowa od jazdy na rowerze. Dzisiejsze hobbystyczne polowanie jest w gruncie rzeczy zwyczajnie przestępcze. Tylko że nasz system prawny nie jest jeszcze na tyle zaawansowany, by uwzględnić to w prawie karnym.
Coraz więcej ludzi czuje się w XXI wieku zaniepokojonych lub zagrożonych przez hobbystyczne polowanie.
Dlatego chwalimy kanton Genewa z profesjonalnym zarządzaniem dziką zwierzyną bez hobby-myśliwych, ale z rzetelnymi strażnikami łowieckimi. Nad Jeziorem Genewskim są winnice i inne uprawy, tak samo jak w reszcie Szwajcarii. Najwyraźniej jednak stosuje się tam ludzkie i etyczne podejścia w obchodzeniu się z dziką zwierzyną oraz inteligentne środki ochrony upraw. Strażnicy łowieccy nie organizują też polowań nagonkowych ani nie potrzebują do tego psów myśliwskich. W Genewie nie reguluje się lisów, kun, borsuków, ptaków itd. tylko dlatego, że jest sezon łowiecki. Widać to również w szwajcarskim statystyce łowieckiej. Zamiast tego stosuje się praktyczne środki odstraszające oraz sensowną edukację, pomoc i szkolenia dla ludności prowadzone przez strażników łowieckich. Bezpieczeństwo, wiedza fachowa, ochrona zwierząt i etyka to dewiza. Sanitarne i terapeutyczne odstrzały wykonywane przez strażników łowieckich, jak w kantonie Genewa, to nie to samo, co regulacyjne polowanie oparte na myśliwskiej gadce lub błędnie rozumianym doświadczeniu z naturą.
Zwłaszcza w przypadku łowiectwa i hobby-myśliwych kluczowe jest, aby społeczeństwo bardzo dokładnie się przyglądało. Nigdzie indziej nie manipuluje się tak bardzo za pomocą nieprawdy i fałszywych informacji. Przemoc i kłamstwa to dwie strony tego samego medalu. Hobbystyczne polowanie od dziesięcioleci jest niczym innym jak permanentnie kosztowną budową w toku, łatanym patchworkiem i punktem spornym dla polityki, gospodarki leśnej i rolnej, administracji, wymiaru sprawiedliwości, kas chorych, ubezpieczeń, organizacji ochrony zwierząt, środowiska i przyrody, policji, państwa, mediów itd.
Wartość dodana:
- Dziczyzna: naturalna, zdrowa – czy niebezpieczna?
- Dziczyzna od hobbystycznego myśliwego? – Padlina na talerzu!
- Według badań istnieją zagrożenia zdrowotne związane ze spożywaniem dziczyzny
- Żywienie: cywilizowany smak
- Dziczyzna od myśliwego to padlina
- Dziczyzna nie może być BIO
- Mięso dzikich zwierząt to nie dziczyzna ekologiczna
- Demencja: jak szkodliwa jest dziczyzna?
- Dziczyzna szkodzi zdrowiu
- Pozostałości ołowiu w produktach z dziczyzny
- Dziczyzna: ryzyka, ołów i mity myśliwskie
- Uwaga: ostrzeżenie przed dziczyzną od hobbystycznego myśliwego
- Myśliwi kłamią również przy sprzedaży mięsa
Wesprzyj naszą pracę
Dzięki Twojej darowiźnie pomagasz chronić zwierzęta i sprawić, by ich głos został usłyszany.
Przekaż darowiznę teraz →
















