20 czerwca 2026, 06:09

Szukaj

Ustawa o łowiectwie

Dzikie zwierzę w ogrodzie: myśliwi-amatorzy nie mogą wkraczać

Ranne zwierzę ucieka do Twojego ogrodu – a chwilę później przy płocie staje myśliwy-amator. Czy wolno mu zastrzelić zwierzę lub wejść na Twój teren? Odpowiedź zaskakuje: nie, w większości przypadków nie.

Redakcja Wild beim Wild — 14 października 2025

W sezonie łowieckim takie sceny nie są rzadkością. Sarny, dziki czy lisy, które zostały postrzelone, w panice szukają schronienia na prywatnych posesjach.

Wielu właścicieli domów odczuwa wówczas dyskomfort, gdy nagle stają się częścią sceny polowania. Ale co mówi prawo – i jak ma się do tego etyka stojąca za takim zachowaniem?

Prawo po Twojej stronie

Nikomu nie wolno polować na cudzym terenie bez zgody właściciela.

To oznacza: Twój ogród, Twój dom, Twoje podwórze – nie są strzelnicą pod gołym niebem. Myśliwi-amatorzy nie mogą po prostu wejść na Twój teren, nawet pod pretekstem, że chcą „szybko uwolnić od cierpienia” dzikie zwierzę.

Tylko w jednym wąskim wyjątku, tzw. prawie pościgu, wolno im ścigać dalej zwierzę już śmiertelnie ranne. Ale i to jest ściśle ograniczone: zwierzę musi być rzeczywiście skazane na śmierć, a nie tylko ranne. We wszystkich innych przypadkach polowanie amatorskie kończy się na granicy Twojej posesji.

Etyka kontra tradycja łowiecka

Zwolennicy polowania amatorskiego argumentują, że prawo pościgu służy „humanitaryzmowi” – zwierzę nie powinno cierpieć niepotrzebnie. Jednak w praktyce ten argument często wygląda jak listek figowy. Wiele zwierząt ucieka nie dlatego, że „muszą umrzeć”, lecz dlatego, że po prostu chcą przeżyć.

To, że w ostatniej chwili szukają schronienia w prywatnym ogrodzie, nie jest przypadkiem: tam zwykle panuje spokój, bezpieczeństwo i nie ma strzelb.

Pytanie brzmi więc: jak humanitarny jest system, który zapędza dzikie zwierzęta na skraj wyczerpania – a potem odbiera im jeszcze ostatnie schronienie?

Granice przywileju myśliwego-amatora

Prawo łowieckie zna co prawda dawne przywileje, ale i wyraźne granice. Ogrodzone posesje, okolice domów i zamieszkane ogrody są wyraźnie wyłączone z polowania amatorskiego.

Kto mimo to wkracza, ryzykuje karę.

Również z moralnego punktu widzenia sprawa jest jednoznaczna: prawo własności i współczucie dla rannego stworzenia ważą więcej niż przyjemność z polowania.

Jeśli dotyczy to Ciebie

  • Odmów wstępu.
  • Udokumentuj zdarzenie (zdjęcia, data, godzina).
  • Powiadom policję

Tabliczka z napisem «Własność prywatna – polowanie zabronione» może pomóc uniknąć nieporozumień.

Symbol dzikiej przyrody w trybie odwrotu

Scena rannego zwierzęcia w ogrodzie jest symbolem głębszego kryzysu: dzikie zwierzęta tracą coraz więcej przestrzeni życiowej, a jednocześnie są ścigane, kontrolowane i zabijane – często pod płaszczykiem «tradycji» i «regulacji populacji».

Być może nadszedł czas, by zakwestionować te tradycje – i zapewnić zwierzętom spokój przynajmniej tam, gdzie sami czujemy się bezpiecznie: w domu.

Ranne dzikie zwierzę, które ucieka do Twojego ogrodu, szuka schronienia – nie śmierci. Prawo chroni Twoją posiadłość, a etyka nakazuje współczucie. Polowanie kończy się przy furtce ogrodowej. I właśnie tam zaczyna się odpowiedzialność człowieka.

RADAR HOBBYSTYCZNYCH MYŚLIWYCH

Tropisz ukryte wykroczenia przeciwko dobrostanowi zwierząt, kłusownictwo i/lub przestępczość? Zgłaszaj nam podejrzane przypadki! Pomóż w wielkim radarze hobbystycznych myśliwych.

do formularza

Radar myśliwych

POZOSTAŃMY W KONTAKCIE!

Chcielibyśmy przesyłać Ci najnowsze wiadomości i oferty w naszym newsletterze.

Wesprzyj naszą pracę

Swoją darowizną pomagasz chronić zwierzęta i dawać im głos.

Przekaż darowiznę teraz