UE chce zakazać określeń mięsnych na produktach roślinnych
Propozycja UE dotycząca zakazu „mięsnych” określeń dla produktów roślinnych nie przyniosłaby korzyści nikomu.
Komisja Europejska zaproponowała zakaz stosowania 29 konkretnych określeń związanych z mięsem na etykietach produktów roślinnych, w tym często używanych terminów takich jak wołowina, kurczak, boczek, żeberka i udka.
Według Komisji propozycja ma na celu zwiększenie przejrzystości dla konsumentów oraz zachowanie kulturowego i historycznego znaczenia terminologii mięsnej.
Zgodnie z obowiązującym prawem UE produkty roślinne mogą używać nazw związanych z mięsem, o ile na opakowaniu wyraźnie zaznaczono, że produkt jest w całości pochodzenia roślinnego. Proponowany zakaz w ramach rewizji wspólnej organizacji rynków (WOR) oznaczałby jednak, że pojęcie „mięso” zostałoby prawnie zdefiniowane wyłącznie jako jadalne części zwierzęcia, a alternatywy roślinne zostałyby wykluczone z możliwości używania znanych nazw.
Proponowana lista zakazanych terminów obejmuje zarówno nazwy ogólne (jak wieprzowina i mięso z kurczaka), jak i nazwy funkcjonalne (jak skrzydełka, pierś i udka), które są obecnie powszechnie stosowane w sektorze żywności roślinnej.
Zmiana sposobu nazewnictwa w sektorze roślinnym mogłaby mieć poważne konsekwencje
Europa jest obecnie największym rynkiem żywności roślinnej na świecie – w 2024 roku obroty wyniosły 3,3 miliarda euro. Sektor ten nadal rośnie, ze średnią przewidywaną roczną stopą wzrostu na poziomie 18,5%, co do 2035 roku mogłoby oznaczać wartość 589,9 miliarda euro.
Taki zakaz nie tylko byłby sprzeczny z deklarowanym celem UE, jakim jest uproszczenie przepisów i wspieranie innowacji w sektorze żywności, lecz również groziłby zdławieniem w zarodku tego rozwijającego się sektora oraz przejścia na dietę roślinną, którego – jak wskazuje wiele badań – tak pilnie potrzebujemy.
Ponadto istnieje ryzyko, że ucierpią producenci żywności roślinnej i rolnicy, których Komisja chce chronić poprzez ten zakaz. Badanie z 2023 roku wykazało, że zwiększenie spożycia żywności roślinnej mogłoby długoterminowo zwiększyć dochody rolników w UE nawet o 71% – wprowadzenie zakazu powszechnie zrozumiałych określeń zmusiłoby jednak producentów do kosztownego rebrandingu, zmniejszyłoby przejrzystość dla konsumentów i hamowałoby innowacje.
Konsumenci już dobrze znają produkty roślinne
W propozycji Komisji stwierdza się, że zakaz stosowania określonych nazw „zapewni konsumentom możliwość podejmowania świadomych decyzji, zwłaszcza tym, którzy poszukują konkretnej wartości odżywczej tradycyjnie kojarzonej z produktami mięsnymi”. Jednak twierdzenie, że konsumenci nie są dobrze poinformowani przy podejmowaniu decyzji dotyczących produktów roślinnych, nie znajduje potwierdzenia w dowodach.
Według najnowszego badania ponad 80% konsumentów rozumie znaczenie takich pojęć jak «wegański» i «wegetariański». Kolejne badanie Europejskiej Organizacji Konsumentów z 2020 roku potwierdza, że nawet 80% konsumentów popiera stosowanie tradycyjnych nazw mięsnych dla produktów roślinnych, o ile towarzyszy im wyraźne oznakowanie. Opinię tę potwierdził również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który orzekł, że obowiązujące przepisy zapewniają już wystarczającą jasność między produktami roślinnymi a zwierzęcymi.
Rośnie polityczne zainteresowanie terminologią roślinną – co dalej?
Pomimo licznych problemów, jakie ten zakaz mógłby przynieść sektorowi roślinnemu, propozycja zyskuje coraz większe poparcie polityczne, zwłaszcza w Parlamencie Europejskim.
W szczególności francuska deputowana Céline Imart (EPL) niedawno złożyła podobną poprawkę, nad którą głosowanie ma się odbyć po wakacjach letnich. O ile Komisja wcześniej wykluczyła ze swojej propozycji dyskutowane wcześniej pojęcia takie jak burger, kiełbasa i stek, o tyle w wersji Parlamentu terminy te są uwzględnione.
Proponowany zakaz stosowania nazw roślinnych w ramach rozporządzenia o WOR jest niepotrzebny, nieuzasadniony i kontrproduktywny. Nie ma on podstaw dowodowych, jest sprzeczny z celami UE dotyczącymi uproszczenia i zrównoważonego rozwoju oraz zagraża szybko rozwijającej się branży, która przyczynia się do realizacji celów środowiskowych, zdrowotnych i związanych z bezpieczeństwem żywności. – Caterina Rispoli, referentka ds. polityki żywnościowej, Eurogroup for Animals
IG Wild beim Wild wzywa Komisję Europejską i Parlament do ponownego rozważenia tej propozycji w świetle dowodów dotyczących konsumentów, analiz rynkowych i precedensów prawnych. Zamiast tego UE powinna skupić się na ułatwianiu przejścia na dietę roślinną, bardziej zrównoważoną i bezpieczną w całej Europie – w szczególności poprzez wdrożenie długo oczekiwanej strategii białkowej.
| Możecie Państwo z miłosierdziem pomóc wszystkim zwierzętom i naszej planecie. Wybierzcie współczucie na swoim talerzu i w swoim kieliszku. Go vegan. |
Wesprzyj naszą pracę
Dzięki Twojej darowiźnie pomagasz chronić zwierzęta i sprawić, by ich głos został usłyszany.
Przekaż darowiznę teraz →