16.09.2026, 00:59

Szukaj

Polowanie

Komercyjne łowiectwo rekreacyjne w Polsce: rosnący opór

Pod pojęciem poluję komercyjnych (pol. polowania dewizowe) rozumie się płatne polowania organizowane w Polsce dla zagranicznych myśliwych hobbystycznych.

Redakcja Wild beim Wild — 14 marca 2025

Termin dewizowe ma korzenie historyczne z okresu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (1945–1989), kiedy takie polowania służyły przede wszystkim pozyskiwaniu dewiz (dewizy), których brakowało w gospodarce socjalistycznej.

Chociaż Polska nie jest już zależna od dewiz, oferowanie możliwości polowania międzynarodowym turystom pozostaje legalne. Według szacunków co roku Polskę odwiedza około 25’000 zagranicznych myśliwych hobbystycznych, wydając około 30 milionów euro na możliwość polowania na polską zwierzynę. Więcej na temat Psychologia łowiectwo rekreacyjne.

Główni klienci pochodzą z Europy Zachodniej i Północnej, przy czym największe grupy to myśliwi z Danii, Szwecji, Norwegii, Finlandii i Niemiec. W ostatnich latach liczba myśliwych hobbystycznych z Hiszpanii i Włoch zmalała, co wynika głównie ze spadku populacji ptaków, które ci myśliwi rekreacyjni tradycyjnie preferowali.

Skala komercyjnych polowań hobbystycznych pozostaje jednak znacząca i stosunkowo stabilna. Aktualne przepisy dotyczące komercyjnych polowań hobbystycznych są w Polsce realizowane na podstawie art. 43 ustawy łowieckiej. Ważny przepis prawny stanowi, że zagraniczny myśliwy hobbystyczny bez polskich uprawnień łowieckich może polować wyłącznie pod nadzorem przedstawiciela lokalnego koła łowieckiego lub władz leśnych.

W praktyce jednak przestrzeganie tych przepisów jest niejednolite. Kontrola Najwyższej Izby Kontroli (NIK) z 2015 roku wykazała, że nadzór nad komercyjnymi polowaniami hobbystycznymi jest niewystarczający, ponieważ żadna instytucja państwowa nie monitoruje skutecznie działalności prywatnych agencji łowieckich organizujących wyjazdy dla zagranicznych klientów. W niektórych przypadkach zagraniczni myśliwi rekreacyjni byli pozostawiani samym sobie przy wyborze celów, co doprowadziło do incydentów takich jak nielegalne zastrzelenie dwóch wilków przez belgijskich myśliwych hobbystycznych w leśnym rejonie Głusko. Więcej na temat przestępczości w środowisku hobbystycznego myślistwa.

Komercyjne polowania w Polsce są organizowane zarówno przez koła łowieckie (zrzeszone w PZŁ), jak i przez Lasy Państwowe, które zarządzają wyznaczonymi ośrodkami hodowli zwierzyny (OHZ). Istnieje również sieć prywatnych agencji łowieckich, które koordynują wyjazdy, organizują zakwaterowanie oraz załatwiają formalności prawne dla zagranicznych myśliwych hobbystycznych.

Według raportów gospodarczych w Polsce działają setki takich firm – szacunkowo 300 w 2012 roku, a liczba ta wzrosła do ponad 500. Agencje te ściśle współpracują z kołami łowieckimi i OHZ, zapewniając – za wysokie opłaty – dostęp do najlepszych terenów łowieckich.

Aspekty finansowe: lukratywna branża

Oficjalne dane dotyczące dochodów z komercyjnych polowań hobbystycznych nie są w pełni przejrzyste. PZŁ nie publikuje szczegółowych statystyk dotyczących komercyjnych polowań hobbystycznych, ale szacunki NIK oraz doniesienia medialne sugerują, że całkowita wartość rynku wynosi od 130 do 170 milionów złotych rocznie.

Według danych Lasów Państwowych z 2017 roku państwowe rezerwaty łowieckie wygenerowały 61,7 miliona złotych z komercyjnych polowań hobbystycznych, podczas gdy zrzeszone w PZŁ koła łowieckie osiągnęły w 2016 roku 72,5 miliona złotych przychodu. Oznacza to, że komercyjne polowania hobbystyczne stanowią około 25% przychodów kół łowieckich.

Proponowane zmiany i wątpliwości etyczne

Od lat komercyjne polowania hobbystyczne są przedmiotem debat publicznych i kontrowersji etycznych. Organizacje ochrony przyrody i grupy broniące praw zwierząt coraz częściej domagają się zaostrzenia przepisów lub całkowitego zakazu komercyjnych polowań hobbystycznych w Polsce. Krytycy argumentują, że polowania trofeowe są nieetyczne i nie znajdują uzasadnienia jako narzędzie zarządzania dziką przyrodą. Jak potwierdzają badania, hobbystyczne myślistwo zawodzi jako metoda kontroli populacji.

Proponowane reformy obejmują zakaz polowań hobbystycznych w okresie godowym (np. rykowisko jeleni), aby zapobiec zakłócaniu naturalnych zachowań rozrodczych, likwidację zarządzanych przez państwo ośrodków hodowli zwierzyny (OHZ), z których korzystają głównie klienci polowań komercyjnych, a także wzmożony nadzór i surowsze egzekwowanie przepisów łowieckich.

Opinia publiczna: rosnąca przepaść

Komercyjne polowania hobbystyczne budzą w Polsce silne emocje i spotykają się z szeroką dezaprobatą społeczną. Dla wielu osob wyobrażenie, że zagraniczni turyści zabijają dzikie zwierzęta wyłącznie dla trofeów, jest trudne do zaakceptowania. Według badań CAWI przeprowadzonych w dniach 6–17 lutego 2025 roku na ogólnopolskiej próbie 1’000 respondentów, 50% Polek i Polaków sprzeciwia się komercyjnym polowaniom hobbystycznym dla zagranicznych turystów, podczas gdy tylko 25% uważa, że powinny one pozostać legalne.

Wyniki ankiety na temat komercyjnych polowań hobbystycznych w Polsce: 50% przeciw

Organizacje ochrony zwierząt określają komercyjne polowania hobbystyczne jako skandal, podkreślając ich okrutny i wyzyskujący charakter. Argumentują, że komercyjne polowania hobbystyczne stanowią jaskrawe wypaczenie nowoczesnego zarządzania dziką przyrodą, w którym znikają wszelkie uzasadnienia związane z «kontrolą populacji» czy «ochroną przyrody». Zamiast tego stają się zalegalizowaną, nastawioną na zysk rzeźnią, w której zyski finansowe i trofea mają pierwszeństwo przed ochroną przyrody. Problem dobrostanu zwierząt polowań hobbystycznych jest oczywista.

Sabotażyści przebrani za grzybiarzy

Zanim w 2020 roku wprowadzono kary za zakłócanie polowań, protesty przeciwko komercyjnym polowaniom hobbystycznym na poziomie lokalnym były powszechne. Aktywistki i aktywiści regularnie blokowali tereny łowieckie, patrolowali je i zakłócali przebieg polowań hobbystycznych. W jednym z głośnych przypadków demonstranci sabotowali słowacką grupę myśliwską w leśnym rejonie Bircza, płosząc zwierzynę i wchodząc na teren polowania. Sfrustrowani zagraniczni myśliwi rekreacyjni ostatecznie odmówili zapłaty za nieudane polowanie. W 2018 roku protest w pobliżu Bydgoszczy doprowadził do sporu sądowego, gdy koło łowieckie pozwało dziewięciu aktywistów o utracone przychody w wysokości 20’000 złotych. Myśliwi rekreacyjni przegrali jednak proces i zostali zobowiązani do zapłaty 48’753 złotych kosztów sądowych.

Sabotażyści przebrani za grzybiarzy zakłócają komercyjne polowanie hobbystyczne w Polsce
Sabotażyści przebrani za grzybiarzy

Przedstawiciele branży łowieckiej odrzucają tę krytykę, argumentując, że dochody z komercyjnych polowań hobbystycznych przyczyniają się do finansowania lokalnych kół łowieckich. Twierdzą, że środki te wspierają ochronę siedlisk, a zagraniczni turyści łowieccy wnoszą wkład w lokalną gospodarkę. Mimo tych argumentów opór wobec komercyjnych polowań hobbystycznych w Polsce wciąż rośnie, pisze zakazpolowania.pl.

Więcej na temat łowiectwa hobbystycznego: W dossier kompleksowa krytyka polowań rekreacyjnych prowadzonych przez myśliwych hobbystów gromadzimy analizy faktów, opracowania i raporty tła.

Wszystkie wpisy są przygotowywane przez IG Wild beim Wild oraz zewnętrznych współautorków i współautorów. Badania, struktura i procesy redakcyjne mogą być przy tym wspierane przez narzędzia oparte na sztucznej inteligencji.

Wesprzyj naszą pracę

Dzięki Twojej darowiźnie pomagasz chronić zwierzęta i sprawić, by ich głos został usłyszany.

Przekaż darowiznę teraz →