16.09.2026, 04:26

Szukaj

Świat zwierząt

Ptasia grypa w Polsce: zabito 1 milion kur

Według doniesień medialnych w fermie drobiu na Dolnym Śląsku – około godziny drogi od Drezna – wybuchła ptasia grypa. Wirus ptasiej grypy może przedostawać się do kurników drogą powietrzną.

Redakcja Wild beim Wild — 25 października 2024

Środki zapobiegania epidemii w przypadku wybuchu choroby nakazują uśmiercenie całego pogłowia zwierząt.

2,1 miliona zwierząt zabitych w Polsce

W dotkniętej fermie zabito 1,38 miliona kur. Liczba zabitego drobiu w wyniku wybuchów ptasiej grypy w Polsce sięga tym samym około 2,1 miliona zwierząt w bardzo krótkim czasie.

Według Instytutu Friedricha Löfflera w Niemczech w okresie od 01.07 do 30.09.2024 stwierdzono sześć ognisk choroby u drobiu. Na początku lipca w powiecie Bad Bentheim w Dolnej Saksonii zabito 91’000 kur. Kolejne ogniska wystąpiły w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, Saksonii-Anhalt i Saksonii.

Od wiosny w USA mnożą się doniesienia o zakażonych krowach, które zarażają się patogenem ptasiej grypy głównie poprzez narzędzia udojowe oraz w wymieniu, a w zdecydowanej większości przypadków umierają na skutek zakażenia.

To, że wirus H5N1 może przystosowywać się do ssaków, pokazują obecnie przede wszystkim przypadki zakażonych ludzi, którzy przed zachorowaniem na ptasią grypę nie mieli kontaktu ze zwierzętami. Niedawno opublikowane badanie wykazało, że wirus może rozprzestrzeniać się także drogą powietrzną.

Animal Rights Watch wzywa rząd do zwalczania hodowli zwierząt jako przyczyny problemu, zamiast wciąż leczyć jedynie objawy. Potrzebna jest do tego świadomość i determinacja w kierunku roślinnej transformacji rolnictwa i żywienia.

«Bomba tyka – znajdujemy się w środku najgorszej fali ptasiej grypy, jaką kiedykolwiek przeżyła Europa – wirus pokazał nam w ostatnich miesiącach, jak wielka jest jego zdolność adaptacji, a my ze świadomością zagrożenia pędzimy prosto w kolejną pandemię, która dotknie nas wszystkich znacznie brutalniej niż koronawirus», mówi Scarlett Treml, referentka ds. rolnictwa w Animal Rights Watch. «Budżet UE na daremne działania prewencyjne już dawno został wyczerpany, a kolejne miliony pieniędzy podatników są w ten sposób marnowane.»

«Politycy muszą teraz wybrać dawno zaległe i z punktu widzenia ochrony zwierząt jedyne konsekwentne podejście – wreszcie zamknąć fermy przemysłowe. Opłakujemy milion czujących zwierząt, które w polskiej fermie zostały zmuszone do pełnego cierpienia życia jako tzw. kury nioski, a na końcu zostały daremnie i brutalnie zabite.»

Fermy przemysłowe i fermy futerkowe jako wylęgarnie pandemii

Zamknięte dziesiątkami tysięcy na bardzo małej przestrzeni i najczęściej pośród ekskrementów, gospodarstwa hodowlane stanowią prawdziwe wylęgarnie potencjalnie śmiertelnych wirusów, takich jak wirus ptasiej grypy. Zakażony pomiot jest następnie rozprowadzany jako gnojówka na polach i uprawach, dzięki czemu wirus może dotrzeć do Dzikie zwierzęta i rozprzestrzeniać się na zewnątrz z chlewni i kurników.

Także fermy futerkowe sprzyjają powstawaniu nowych typów wirusów. W tych miejscach tak zwane «zwierzęta futerkowe» są zmuszane do spędzania całego życia na wąskich prętach klatek, w skrajnie niehigienicznych warunkach, co również stwarza idealne środowisko do rozprzestrzeniania się i mutacji groźnych chorób zakaźnych. Problem dobrostanu zwierząt w przemysłowej hodowli zwierząt jest ogromny.

Możecie Państwo z miłosierdziem pomóc wszystkim zwierzętom i naszej planecie. Wybierzcie współczucie na swoim talerzu i w swoim kieliszku. Go vegan.

Wszystkie wpisy są przygotowywane przez IG Wild beim Wild oraz zewnętrznych współautorków i współautorów. Badania, struktura i procesy redakcyjne mogą być przy tym wspierane przez narzędzia oparte na sztucznej inteligencji.

Wesprzyj naszą pracę

Dzięki Twojej darowiźnie pomagasz chronić zwierzęta i sprawić, by ich głos został usłyszany.

Przekaż darowiznę teraz