1 kwietnia 2026, 22:38

Wpisz wyszukiwany termin powyżej i naciśnij Enter, aby rozpocząć wyszukiwanie. Naciśnij Esc, aby anulować.

Edukacja

Mięso z dzikiej zwierzyny nie może być ekologiczne

Dziczyzna nie może być ekologiczna, ponieważ nie podlega żadnym kontrolom. Myśliwi-amatorzy oszukują konsumentów, wprowadzając ich w błąd.

Zespół redakcyjny Wild beim Wild — 17 października 2022 r

Całkowita ilość toksycznych substancji chemicznych, jakie rolnicy w rolnictwie przemysłowym wyrzucają na swoje pola, ma ogromny wpływ na dzikie zwierzęta, wywołując nawet poważne choroby.

Dziczyzna wcale nie jest tak naturalna i ekologiczna, jak chcieliby tego polować myśliwi-amatorzy. Co więcej, termin „ekologiczny” jest chronionym terminem, który podlega określonym wytycznym i nigdy nie może odnosić się do zwierzyny łownej pochodzącej od myśliwych-amatorów.

Mięso z dziczyzny nie jest ekologiczne
Rolnicy postrzegają pola jako wysypisko śmieci.

W szczególności mięso dziczyzny jest zanieczyszczone pozostałościami pestycydów, oprysków, nawozów, antybiotyków itp. pochodzącymi z paszy i wody z pól, a także potencjalnym skażeniem metalami ciężkimi, takimi jak ołów pochodzący z drobin amunicji używanej przez myśliwych-amatorów. Dzikie zwierzęta są również czasami nadal znacznie skażone radioaktywnym cezem-137 w wyniku awarii reaktora w Czarnobylu sprzed trzech dekad.

Na przykład, aby wyprodukować 400 gramów wieprzowiny, produkuje się dziesięć litrów gnojowicy. Ma to poważne konsekwencje: azotany zawarte w gnojowicy przekształcają się w rakotwórcze azotyny. Niemniej jednak gospodarstwa, które eksploatują zwierzęta, niszczą środowisko i zagrażają zdrowiu ludzi, otrzymują dotacje, a tym samym są finansowane przez ogół społeczeństwa.

Co mówią władze na temat mięsa dzikich zwierząt?

Przetworzone mięso dziczyzny jest rakotwórcze, podobnie jak papierosy, azbest czy arsen – wyjaśnia Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) .

Badania przeprowadzone w Szwajcarii pokazują, że miłośnicy łowiectwa, tacy jak myśliwi i ich rodziny, spożywają w swoich gospodarstwach domowych do 90 porcji dziczyzny rocznie. Federalny Urząd Bezpieczeństwa Żywności uważa sytuację myśliwych i rodzin spożywających dziczyznę raz lub kilka razy w tygodniu za niepokojącą.

Chociaż miedź i cynk są niezbędne dla człowieka, ołów jest uważany za wysoce toksyczny. Dlatego od lat władze zalecają, aby dzieci, kobiety w ciąży i kobiety planujące ciążę unikały spożywania mięsa z dziczyzny zabitej amunicją ołowianą.

Liczba przypadków wirusowego zapalenia wątroby typu E gwałtownie rośnie, jak podaje Szpital Uniwersytecki w Bonn. Jedną z dróg zakażenia jest spożycie surowego lub niedogotowanego mięsa dziczyzny. „ Ponieważ zakażenie to jest zazwyczaj niegroźne, ryzyko zdrowotne, jakie stwarza wirus zapalenia wątroby typu E (HEV), zostało niedoszacowane ” – ostrzega gastroenterolog, profesor Christian Strassburg ze Szpitala Uniwersyteckiego w Bonn. U osób z silnie osłabionym układem odpornościowym zapalenie wątroby może stać się przewlekłe, a nawet prowadzić do marskości wątroby. Kobiety w ciąży są narażone na ostrą, zagrażającą życiu niewydolność wątroby. W obu przypadkach przeszczep wątroby jest często jedyną opcją.

Choroby

Federalny Instytut Oceny Ryzyka ostrzega, że spożywanie mięsa zwierząt łownych niesie ze sobą zwiększone ryzyko zarażenia się toksoplazmozą, włośnicą, sarkocysterkozą, wągrzycą, tasiemczycą, bąblowicą i alariozą larwalną.

Co więcej, mięso dziczyzny ma krótszy okres przydatności do spożycia niż mięso pochodzące z uboju zwierząt gospodarskich. Na szybsze psucie się mięsa wpływa kilka czynników: brak wykrwawienia, opóźnione wprowadzenie do łańcucha chłodniczego oraz niekorzystne warunki higieniczne.

Surowe lub niedogotowane mięso dziczyzny może być skażone patogenami, takimi jak włośnie, salmonella, E. coli, wirusy zapalenia wątroby typu E itp. Dlatego też należy zachować szczególne środki ostrożności higieniczne podczas obchodzenia się z mięsem dziczyzny, np. z jelenia lub dzika.

Mięso jest genetycznie i anatomicznie nieprzydatne dla ludzi.

To, że ludzie mogą jeść wszystko, nie oznacza, że są śmieciarzami, które mają wszystko konsumować. Badania pokazują, że dieta Homo sapiens historycznie opierała się głównie na roślinach. Mięso spożywano głównie w okresach niedoboru, aby przetrwać. Zawartość mięsa w diecie naszych przodków wynosiła około 5%. Wiele cech anatomicznych i fizjologicznych współczesnego człowieka na to wskazuje.

Dotyczy to również ludzkiego mechanizmu połykania: mięsożercy mogą połykać pokarm w dużych kawałkach; trawienie rozpoczyna się dopiero w żołądku. Roślinożercy natomiast muszą dokładnie żuć, aby strawić pokarm. Ludzka ślina zawiera enzym, który umożliwia rozkład skrobi podczas żucia.

Prawdziwi mięsożercy jedzą mięso na surowo, podczas gdy ludzie preferują mięso gotowane lub pieczone. Jednak podgrzewanie niszczy naturalne enzymy trawienne w mięsie. Trzustka musi wtedy produkować więcej własnych enzymów, co stopniowo ją przeciąża i osłabia. Wtedy choroba szybko się rozwija.

Zdrowie

Podczas gdy organizmy klasycznych mięsożerców potrafią same wytwarzać witaminę C, ludzie są zależni od pozyskiwania tej witaminy z pożywienia. Substancja czynna prawdopodobnie zawsze występowała w tak dużych ilościach w ich diecie, że mogli oni zrezygnować z jej samosyntezy.

Wątroba w organizmie człowieka nie jest przystosowana do przetwarzania kwasu moczowego w żołądku podczas trawienia mięsa, co może prowadzić do reumatyzmu, artrozy, dny moczanowej, raka wątroby, raka trzustki itp., które są typowymi chorobami myśliwych.

Mięso z dziczyzny nie jest ekologiczne

Żołądek mięsożercy zawiera wysokie stężenie kwasu solnego, który trawi twarde mięśnie zwierząt. Ludzki kwas żołądkowy jest 20 razy słabszy niż u mięsożerców. Co więcej, powszechnie wiadomo, że mięso podczas trawienia wytwarza metabolity steroidowe, które mają właściwości rakotwórcze. Około trzy czwarte ludzi w świecie zachodnim umiera obecnie z powodu chorób przewlekłych związanych ze spożyciem mięsa. Nerki przeciętnego mięsożercy muszą pracować trzy razy ciężej niż nerki weganina.

Wszystkie drapieżniki w naturze mają bardzo krótkie jelito (trzy razy dłuższe niż ich ciało), przez które mięso przechodzi w ciągu około trzech godzin. Ponieważ mięso psuje się bardzo szybko i staje się jeszcze bardziej toksyczne, mogą je wydalić w tak krótkim czasie.

fizjologia

Ludzki organizm ma bardzo długie jelito (12 razy dłuższe od ludzkiego ciała), a toksyny pochodzące ze spożycia mięsa niszczą organizm podczas pobytu w przewodzie pokarmowym, który może trwać nawet 18 godzin. Ponieważ środowisko przewodu pokarmowego jest ciepłe i wilgotne, mięso rozkłada się i wytwarza wolne rodniki – niestabilne i destrukcyjne atomy tlenu, które mogą powodować raka, przyspieszać starzenie się i prowadzić do innych problemów zdrowotnych.

Ludzie nie mają również prawdziwych kłów ani pazurów, takich jak te występujące u zwierząt mięsożernych w naturze. Mięsożercy mają ostre, spiczaste siekacze do rozrywania, ale nie mają zębów żujących do rozdrabniania. Mięsożercy zazwyczaj połykają pokarm w całości, bez żucia itp.

Dieta narzucona genetyce, szlakom sygnałowym sieci nieformalnej, ma istotne wady i, według badań naukowych, sprzyja chorobom psychicznym i fizycznym. U krów przykładem tego jest gąbczasta encefalopatia bydła (BSE), znana również jako choroba szalonych krów.

Spożycie mięsa nie odegrało decydującej roli w ewolucji człowieka. Mięso nie umożliwiło również rozwoju mózgu. Są to twierdzenia wywodzące się z szalonych planów, dzikich fantazji, bezmyślnej literatury myśliwskiej i podobnych, nienaukowych źródeł ( Wild beim Wild informed – The Brain ). Rozwój ludzkiego mózgu, napędzany ewolucją, był najprawdopodobniej związany z odkryciem ognia, który dostarczył mu ogromnej ilości nowo dostępnej energii.

Dziczyzna to padlina

Mięso jest niezwykle delikatnym materiałem dla myśliwych-amatorów i idealnie wymaga stałego przechowywania w lodówce. Jeśli tego nie zapewnimy, mięso bardzo szybko zaraża się zarazkami i bakteriami gnilnymi, które nie są korzystne dla zdrowia.

Wiele osób nie ma pojęcia o stanie mięsa dziczyzny.

Krew w żyłach dzikiego zwierzęcia zaczyna krzepnąć zaledwie 8 minut po śmierci. Zasadniczo po niecałych 10 minutach mamy do czynienia z czymś znanym jako padlina.

Upolowana zwierzyna to w zasadzie padlina, a zatem nie wolno jej sprzedawać ani spożywać zwykłym ludziom.

Słowo „padlina” pierwotnie odnosiło się również do martwego ciała zwierzęcia, które nie zostało zabite w wyniku uboju rytualnego. Po śmierci natychmiast rozpoczyna się proces rozkładu, przebiegający w różnych etapach.

Tak czy inaczej, tusze, zwłoki zwierząt, padlina i padlina stanowią przede wszystkim pożywienie dla pewnych gatunków zwierząt, które są do tego przystosowane pod względem genetycznym i anatomicznym, a z pewnością nie dla normalnych ludzi.

Mięso z dziczyzny nie jest ekologiczne
Mięso dziczyzny – mięso powoduje chorobę

Operacja łowiecka

Ustrzelona zwierzyna nie tylko leży poza lodówką i nie jest poddana obróbce przez około 10 minut, ale czasami nawet przez kilka godzin zanim zostanie zebrana i przetransportowana do przetworzenia.

Dzieje się tak częściowo dlatego, że polowanie nie kończy się koniecznie w momencie zabicia pierwszego zwierzęcia, na przykład w przypadku polowania pędzonego, długich tras transportu itp. Często po tym następują rytuały religijne, takie jak dęcie w róg myśliwski, spotkania po polowaniu, pijackie biesiady, robienie zdjęć trofeów itp.

Aby mieć pewność, że żaden z myśliwych-amatorów nie znajdzie się na linii ognia innego myśliwego, zabite dzikie zwierzęta pozostają na miejscu, aż do momentu ogłoszenia końca polowania.

W tym czasie upolowane zwierzęta dawno zamieniły się w padlinę, o czym świadczy również zapach. Dla większości ludzi jest to wystarczająco odrażające. Większość ludzi brzydzi się samym dotykiem martwych zwierząt. Ale dla myśliwych-amatorów żucie ich jest źródłem przyjemności.

Mięso z dziczyzny nie jest ekologiczne

Ubój

Czy tak wygląda prawidłowe obchodzenie się z mięsem? Absolutnie nie! To, co widzicie na tym zdjęciu, jest czymś więcej niż tylko skandalem, a jednak jest to powszechna rzeczywistość.

Dziczyznę, która leżała bez chłodzenia przez wiele godzin, następnie rozbierano i patroszono na miejscu, na łące. Jeśli mięso dziczyzny jest niewłaściwie traktowane, szybko się psuje. Patroszenie nie oznacza wykrwawienia!

CHŁODZENIE = ZERO!
HIGIENA = ZERO!

Spożywanie takich rzeczy jest praktycznie gwarantowane – długotrwałe zatrucie pokarmowe, problemy trawienne i choroby!

W przypadku krów, świń i innych zwierząt ubój odbywa się zazwyczaj profesjonalnie. Mięso jest schładzane i przetwarzane w sposób higieniczny. Oczywiście, w przypadku polowań myśliwych-amatorów, warunki nie są aż tak sterylne.

Sam proces uboju zazwyczaj przebiega następująco: zwierzę jest najpierw ogłuszane, a następnie uśmiercane. Następnie wykonuje się nacięcie, przez które zwierzę się wykrwawia.

Odpowiednie przepisy stanowią, że nacięcie musi zostać wykonane w ciągu 60 sekund od śmierci. Nie bez powodu: zwierzęta nie mogą stać się padliną, co jest zagwarantowane przy prawidłowym wykonaniu zabiegu.

Z tego powodu mięso dziczyzny pochodzące od myśliwych-amatorów ma od czerwonawego do ciemnego koloru i nieprzyjemny zapach itp., gdyż części tuszy zawierają dużo skrzepniętej krwi i toksyn z procesu rozkładu.

Wniosek

Dzikie zwierzęta żyją w ciągłym strachu z powodu myśliwych-amatorów. Zwłaszcza podczas polowań, produkują ogromne ilości toksycznych hormonów, adrenaliny itp., które łączą się z innymi toksynami i produktami przemiany materii obecnymi w ich mięsie. Polowania z nagonką, nagonki i inne formy polowań siłowych skutkują jeszcze niższą jakością mięsa, które często jest również zanieczyszczone cząsteczkami amunicji.

Te profesjonalne i praktyczne rozważania dotyczące uporządkowanego uboju nie mogą znaleźć zastosowania w łowiectwie amatorskim. Każdy, kto wierzy, że myśliwi amatorzy, przytłoczeni wieloma aspektami łowiectwa, takimi jak dobrostan zwierząt, ochrona przyrody, prawo, etyka itp., są również kompetentnymi rzeźnikami, jest po prostu naiwny.

Nawet Biblia ostrzega przed takim nieczystym mięsem lub padliną z kilku powodów i odradza spożywanie lub picie krwi. Żydzi, Hindusi i inni słusznie nie tknęliby nawet takich produktów mięsnych pochodzących od myśliwych-amatorów.

Twierdzenie, że trzeba jeść mięso ze względu na witaminy i składniki odżywcze, jest równie niedorzeczne, jak twierdzenie, że trzeba pojechać na Biegun Północny na wakacje. Te witaminy i składniki odżywcze można znaleźć gdzie indziej, ale w lepszej jakości.

Za granicą

Dziczyzna

W Kanadzie sprzedaż mięsa dziczyzny pochodzącego od myśliwych-amatorów jest generalnie zabroniona w restauracjach i sklepach. Według artykułu w „ The Globe and Mail ” jest ono uważane za bardziej truciznę niż produkt spożywczy . Zakaz ma na celu ochronę dzikiej przyrody i jest również niebezpieczny. Mięso pochodzące od myśliwych-amatorów może być bardzo niebezpieczne dla zdrowia ludzi, szczególnie ze względu na pasożyty żołądkowo-jelitowe. Ponieważ dzikie zwierzęta swobodnie wędrują, są znacznie bardziej narażone na patogeny, takie jak gruźlica, Giardia, E. coli, Salmonella, Sarcocystis i inne. Mięso dziczyzny jest częściej skażone niebezpiecznymi bakteriami i zarazkami niż się powszechnie uważa. Karmienie zwierząt domowych mięsem dziczyzny, zwłaszcza surowym, jest również wysoce problematyczne, jeśli pochodzi od myśliwych-amatorów.

Oczywiście, ten towar jest nadal sprzedawany nieświadomej klienteli w Szwajcarii. Zarówno bezpośrednio przez myśliwych-amatorów, jak i w restauracjach czy sklepach.

Dla IG Wild beim Wild (IG Dzikie z Dzikim) ochrona zwierząt jest zawsze także ochroną człowieka.

Wartość dodana:

Wesprzyj naszą pracę

Twoja darowizna pomoże chronić zwierzęta i da im głos.

Przekaż darowiznę teraz